1 obserwujący
28 notek
22k odsłony
  1156   0

Nie bedzie Niemiec .... a może ?

     Niestety nadal mamy kompleksy, jako naród, jako Polacy. Uważamy nadal, że Ci z Europy Zachodniej, ze Stanów Zjednoczonych mają rację, są mądrzejsi, lepiej wykształceni, o szerszych horyzontach. Niestety nadal uważamy, że Europa Zachodnia cały swój dobrobyt zapewnia pracy wyłącznie własnych rąk i że sami nie mamy w tym żadnego udziału. I oczywiście, nasz sukces zawdzięczamy tylko i wyłącznie naszym zachodnim przyjaciołom, którzy pomogli nam bezinteresownie, gdy tylko wyłoniliśmy się zza muru.

    Powyższe nasze przekonania tłumaczą sytuację, dlaczego obecnie w Polsce więcej jest opinii dla naszego kraju nieprzychylnych niż odwrotnie. Jesteśmy i będziemy przez Niemcy "przytulani", walka toczyć się będzie o wszystko co "nacjonalistyczne" i "katolickie" i "antysemickie". O wszystko, co pozwoli chociaż na chwilę wyzwolić się i przestać dokładać miliardy do funduszy emerytalnych naszych zachodnich przyjaciół. Długofalowo cel tej walki, czy nawet wojny medialnej jest taki, byśmy nie wyszli z naszego dołka, ponieważ mogłoby się wtedy zdarzyć, że zmieniłoby to układ sił gospodarczych a później też militarnych w Europie. I mogłoby to przede wszystkim zatrzymać triumfalne wkroczenie myśli liberalnej do Europy Środkowej i Wschodniej.

    Za rządami liberalnymi stał i stoi nadal bardzo duży kapitał. Ułatwia on rządzenie poprzez media, poprzez "niezależne" organizacje pozarządowe wydające swoje rankingi.  Politycy wdrażający rządy liberalne mają bardzo ułatwione zadanie, właściwie nie musza robić nic. Będę i tak dobrze widziani i opisani. Wyborcy - odbiorcy liberalnie nastawionych mediów -  będą wiedzieć na kogo ze spokojnym sumieniem, bez zastanawiania się ! mogą zagłosować.

   Zaraz liberalna dotknęła już przynajmniej trzy najbardziej uprzemysłowione kontynenty i rozprzestrzenia się dalej jak wirus. Jej objawami są poprawność polityczna, multi-kulti, anty-katolicyzm.

   W Europie jej głównym przedstawicielem są Niemcy. Zręczna polityka przez lata umożliwiła im zajęcie pozycji numer 1 w Europie. Pozostaną nimi póki i tylko gdy kanclerz Merkel będzie Europę Środkowo - Wschodnią nawracać na właściwą liberalną ścieżkę.I trzymać resztę Europy w  jej szachu.

   W Polsce gabinet Donalda Tuska nic innego nie musiał robić, szedł tą sama drogą co kanclerz Merkel, i przez 8 lat udawało się pozostać przy sterach pomimo braku jakichkolwiek pro-polskich działań, na działaniach pozorowanych - jak informatyzacja, czy wręcz przy podejmowaniu decyzji przeciwko interesowi gospodarczemu naszego kraju jak np: zamknięcie stoczni, próba wyprzedaży resztek majątku, opóźnianie, lub zaniechania ważnych decyzji typu gazoport, połaczenie gazowe z Norwegią czy łącznik energetyczny w Litwą. Rząd ten cechował się także jawnym anty-katolicyzmem. A tak właściwie jak to się stało, że "nasz" liberalny przywódca został premierem RP ?

   Inspirowały polskie opinie portale typu "onet", współpraca Reuters z TVN, nie zapominając o niesławnej Gazecie, choć przypadku tej ostatniej pobudki może są podobne, ale niekoniecznie inspirowane z tego samego źródła. Każdy słyszał, jak wszystko jest w najlepszym porządku, jesteśmy cenieni w Europie i na Świecie, wskaźniki rosną, tylko tej Polski było coraz mniej.

  Teraz jest dokładnie odwrotnie, opinia Polski w świecie jest przecież coraz gorsza. Widocznie ktoś ma w tym interes, duży, ekonomiczny interes, aby w Polsce właśnie było tak, jak było przez ostatnie 8 lat. I nie chodzi o naszych krajowych wichrzycieli, oni są tylko pionkami. Twierdzę przy tym, że nie ustaną, póki nie zwyciężą. Jesteśmy zbyt łakomym kąskiem. A wszystko zależy od tego ile jeszcze kompleksów w nas jest i jak szybko oddamy swoją tymczasową suwerenność.

Lubię to! Skomentuj33 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale