6 obserwujących
177 notek
77k odsłon
572 odsłony

Zacieśnia się krąg oblężenia Polski

Wykop Skomentuj5

Niepowodzenie w ataku na rządy PiS’u w Polsce zarówno w wyborach do PE jak i parlamentu krajowego powinno było skłonić napastników do szukania innej drogi wpływu. Niestety, a może w tym przypadku na szczęście, nauka poszła w las i atak jest kontynuowany ze zdwojoną siłą.

Prowadzony jest z trzech kierunków: z Brukseli, Moskwy i Izraela.

Na najgroźniejszy wygląda ten z Moskwy, prowadzony jest brutalnie i ma najwyraźniej przedstawić światu, a szczególnie Rosjanom Polskę, jako kraj wrogi przepojony instynktem zaborczym, antysemicki, niezdolny do pokojowego współistnienia.

Ta propaganda z użyciem niewybrednych wystąpień prezydenta Rosji nosi wyraźnie cechy akcji przygotowawczej do usprawiedliwienia ewentualnego użycia wobec Polski znacznie ostrzejszych środków i przypomina propagandę goebelsowską w przededniu wojny w 1939 roku.

Ataki brukselskie prowadzone są wielokierunkowo i nacechowane są obłudną troską o „zachowanie demokracji i praworządności”, ale dotyczą też i spraw klimatycznych, zastrzeżeń w odniesieniu do warunków produkcyjnych, a nawet poziomu wynagrodzeń.

Jest to system nieustannego nękania pod byle jakim pozorem i może zmierzać do stworzenia podstaw dla daleko idących działań represyjnych.

Zaangażowane są w nim wszystkie organy UE.

Izraelskie ataki na Polskę noszą cechę akcji wspierającej domagania się ze strony organizacji holokaustbiznesu z ośrodkiem w USA opłacenia haraczu formalnie odnoszącego się do mienia żydowskiego w Polsce przedwojennej.

Taktyka tych ataków jest wprawdzie niezbyt szczęśliwa, kto jak kto ale Żydzi, szczególnie ci pochodzący z Polski powinni wiedzieć, że Polacy nie ulegają akcjom poniżającym i skutek będzie odwrotny od zamierzonego.

A każdy rząd w Polsce, który usiłowałby upokorzyć się wobec takich nacisków może pożegnać się z władzą w tej samej chwili.

Mimo tych wszystkich mankamentów akcja bezprawnych domagań się pieniędzy uzyskała poparcie władz amerykańskich ceniących wyżej pozycję lobby holokaustbiznesu niż Polski jako sojusznika.

Mieliśmy tego dowody już w przeszłości i musimy się z tym liczyć przynajmniej obecnie i na najbliższą przyszłość.

Jakie są cele tych wszystkich ataków?

Najprostsza jest sprawa pieniędzy, jeżeli się zapłaci to odium wrodzonego antysemityzmu będzie zdjęte, ale znając praktyki działań szantażystów można uznać ze zapłacenie spowoduje narastanie dalszych roszczeń i tak dalej na ile się da.

Odmowa nie będzie traktowana jako stanowisko ostateczne i próby uzyskania choćby części roszczeń będą kontynuowane.

Również ataki rosyjskie nie rokują nadziei na ustanie w przypadku prób pójścia na ugodę kosztem interesów Polski. Poprzednie rządy mimo bardzo ugodowego stanowiska z akceptacją najwyższych w Europie cen gazu i oddaniem śledztwa smoleńskiego w ręce rosyjskie nie spowodowały jakichkolwiek korzystnych zmian w stosunku Rosji do Polski. Objawiało się to głównie w szykanach polskiego eksportu, a także działaniami w kierunku izolacji Polski w stosunkach międzynarodowych.

Wszystko to jest dość klarowne i byłoby nawet zrozumiałe w przypadku gdyby chodziło o przywrócenie rosyjskich wpływów w Polsce.

W świetle współczesnych stosunków w Europie taka koncepcja jest nierealna, Rosja nie rozporządza dostatecznymi środkami do jej realizacji nie mogąc sobie poradzić nawet na obszarze dawnego Związku Sowieckiego.

Unia Europejska sekując Polskę niewiele na tym zyskuje, wywołuje bowiem naturalny odruch sprzeciwu i utrudnia realizację konstytucyjnych celów swojej egzystencji.

W czyim zatem interesie zadaje sobie tak wielki i długotrwały trud pognębiania Polski?

Można podsumować całość tej antypolskiej akcji jako próbę osłabienia polskiej kultury narodowej i zastąpienie jej bezideowym konsumpcjonizmem występującym pod firmą „totalnego liberalizmu” w celu upodobnienia Polski do opanowanych już w znacznej mierze krajów Europy zachodniej.

Faktyczne skutki jakie może wywołać tak prowadzona akcja to albo wzrost polskiej siły oporu, albo zniszczenie Polski.

Ani jedno ani drugie nie jest rozwiązaniem satysfakcjonującym atakujących, a poszukując realnego celu działań należy zastanowić się nad rolą naszego sąsiada najbardziej ze wszystkich zainteresowanego sprawami Polski, czyli Niemiec.

Władze państwa niemieckiego zachowują wstrzemięźliwość w odniesieniu do akcji antypolskiej stosując niekiedy posunięcia mitygujące zbyt gorliwych napastników, jak to uczyniła pani kanclerka a ostatnio i prezydent związkowej republiki.

Niemcy mogą być już bowiem usatysfakcjonowane stanem w jakim znalazła się Polska po trzydziestu latach „transformacji”.

Po pierwsze, został zahamowany przyrost naturalny w Polsce i nie zagraża już tak niemieckim wschodnim landom wyludniającym się od dziesięcioleci.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale