14 obserwujących
244 notki
119k odsłon
2315 odsłon

Co utraciliśmy w wyniku zmowy z 28 września 1939 r.?

Wykop Skomentuj21

Andrzej Owsiński

Co utraciliśmy w wyniku zmowy z 28 września 1939 roku

Nawiązuję do daty aktu IV rozbioru Polski przez Niemcy i Sowiety w związku z wydarzeniami na Białorusi, mogliśmy bowiem zaobserwować w relacjach filmowych z wielotysięcznych zgromadzeń protestacyjnych w Mińsku i innych miastach zarówno wygląd jak i zachowanie mieszkańców tego kraju.

W odróżnieniu od ukraińskiego Majdanu białoruskie protesty cechuje łagodne choć zdecydowane nastawienie w stosunku do reżymu. Przypomina mi to zgromadzenia „Solidarności” nie tylko z postawy protestujących, ale też i z podobieństwa ich aparycji.

Widać wpływy polskiej kultury na Białorusi są ciągle silne mimo wieloletnich starań bolszewickiej władzy wraz z następcami o wyeliminowanie jej z życia narodu białoruskiego i pogrążenia w całkowitej rusyfikacji sowieckiego chowu.

Te wpływy były bardzo silne zarówno w okresie Wlk. Księstwa Litewskiego jak i nawet podczas zaborów.

Opustoszałe po tatarskiej niewoli ziemie Białej jak i Czarnej Rusi były zaludniane przez osadników z Mazowsza i Małopolski przynoszących religię rzymsko katolicką i zachodnią kulturę.

Polonizacja miejscowej bojarszczyzny nastąpiła po Unii Lubelskiej kiedy Litwa ostatecznie zrezygnowała ze związków z kulturą wschodniej Europy.

Znalazło to wyraz w budowie i organizacji miast wzorowanych na osiągnięciach polskich.

Oprócz nielicznych murowanych cerkwi na obszarze Białorusi nie ma żadnych innych śladów miejskiego budownictwa murowanego z czasów przedrozbiorowych oprócz polskich i dotyczy to całego Wlk. Księstwa z Wilnem, Mińskiem / Litewskim/ i Kownem.

Do tego należy dodać zabytkowe polskie zamki, dwory i pałace częstokroć z cennymi zbiorami dzieł sztuki

Siłę polskiego żywiołu można zaobserwować na filmie z pierwszych w zaborze rosyjskim uroczystości święta 3 Maja obchodzonych w Mińsku w 1917 roku po rewolucji lutowej. Czterdziestotysięczne zgromadzenie i wspaniały pochód polskich szkół, stowarzyszeń i różnych przedstawicieli polskiego społeczeństwa oraz uroczyste nabożeństwo w kościele w centrum miasta robiło wrażenie że mamy do czynienia z takim samym polskim miastem jak Wilno, Żytomierz czy Kowno.

Do tego dochodziły obok żydowskich również polskie sklepy z polskimi szyldami handlujące w dużej mierze polskimi, luksusowymi towarami.

Jednak najważniejszy był polski wkład w kulturę tego kraju, większość zawodów wymagających wyższego wykształcenia – inżynierowie, lekarze, aptekarze, adwokaci, dziennikarze inne, inteligenckie zajęcia były opanowane przez Polaków.

I to wszystko działo się po przeszło wiekowym zaborze rosyjskim i intensywnej rusyfikacji, a także prześladowaniach Polaków, zsyłką na Sybir i zaborem polskiego mienia, ale i też wyrokami śmierci, szczególnie stosowanymi przez Murawiowa „wieszatiela”.

Cały ten wielki dorobek wraz z ludźmi został w przeważającej mierze oddany na kaźń bolszewicką przy której carskie prześladowania to drobiazg.

Zostało to zrobione polskimi rękami w Rydze przez Dąbskiego i Grabskiego wbrew protestom Wasilewskiego i Zwierzchowskiego.

Po doświadczeniach z lat rewolucji i wojny polsko bolszewickiej należało się spodziewać jak najgorszego losu Polaków pozostawionych pod władzą bolszewicką.

Nie była to sprawa błędów, czy słabości polskiej delegacji w Rydze, ale świadome działanie w kierunku ograniczenia zasięgu polskiego na wschodzie.

Znaczną część winy ponosi też ówczesny Naczelnik Państwa Józef Piłsudski, który mając w ręku atut zwycięskiego wodza, a specjalnie z bitwy niemeńskiej i zagonu na Korosteń, wiedział że bolszewicy pójdą na większe ustępstwa, nawet w stosunku do linii frontu, która przekraczała ustalone w Rydze granice.

Jeżeli uznano za niemożliwe odzyskanie wolnej Białorusi i Ukrainy to przynajmniej obowiązkiem było bezwarunkowe żądanie Mińska, Żytomierza z wybranymi polskimi władzami i Kamieńca Podolskiego, a także wymiany ludności czyli przede wszystkim zwrotu wysiedlonych przez carat Litwaków i tych Rosjan którzy chcieliby wrócić do miejsc swego pochodzenia w zamian za przesiedlenie Polaków na polską stronę granicy z odpowiednimi wzajemnymi rekompensatami majątkowymi.

Dla delegacji sowieckiej ograniczenia polskich żądań było zaskoczeniem, ale w myśl bolszewickiej mentalności uznali to za objaw polskiej słabości i przybrali bezczelną postawę roszczeniową.

Skutki tej zdrady /bo inaczej tego nazwać nie można/ były katastrofalne. Od początku zaistnienia na Kresach władzy bolszewickiej Polacy byli więzieni, mordowani i ograbiani ze wszelkiego mienia, ostatecznie zaś padli ofiarą ludobójstwa w „operacji polskiej” z 1937 roku.

Niestety podobny los dotknął Polaków zamieszkałych we wschodnich województwach państwa polskiego po sowieckim zaborze w 1939 roku.

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura