22 obserwujących
386 notek
204k odsłony
  194   0

Wstępne kroki do "Monachium"

Andrzej Owsiński

Wstępne kroki do “Monachium”

Mój wpis na temat “Sukces Putina, czy miara upadku?” został potraktowany zdawkowo, a nawet niechętnie, gyż jego treść nie odpowiada ugodowej, a nawet kapitulanckiej postawie naszych mediów. A tymczasem to, co się dzieje obecnie w Genewie, a także w dalszym ciągu rozmów z NATO, może okazać się decydujące o naszym losie.

Ciągle bowiem nie powstał jeszcze dostatecznie stabilny układ, zarówno dla Europy, jak też w skali światowej, po upadku Sowietów i podziale stref wpływów między nimi, a Stanami Zjednoczonymi. Jesteśmy zatem świadkami usiłowań stworzenia nowego układu, a zainteresowane strony negocjują warunki transakcji.

Poprzednie warunki były podyktowane przez Stalina, ale w dużej mierze z inspiracji amerykańskiej, a konkretnie Roosevelta, pragnącego koniecznie wyeliminować ze światowej rozgrywki imperium brytyjskie. Wygląda na to, że Biden, którego nie stać na żadną koncepcję twórczą, poszedł jego śladami. Odbywają się zatem targi – za jaką cenę można dobić handlu.

Oczywiście, podobnie jak w Jałcie, na zasadzie podziału stref wpływów, trzeba przyznać, że obecnie już Rosji nie stać na powtórkę z historii, ale przynajmniej usiłuje utrzymać się w dawnych sowieckich granicach w zamian za obietnicę “pokojowej koegzystencji”. Należy traktować to jako koszt wstępny do ewentualnej dalszej fazy.

Warte jest zastanowienia się dlaczego Putin użył tak drastycznej formy, przypominającej ultimata Hitlera?

W normalnych warunkach taki list stanowił by podstawę do zerwania jakichkolwiek kontaktów z autorem. Niestety, nie żyjemy w normalnym świecie, ale na targowisku, gdzie taki styl jest dopuszczalny, musiał mieć zatem pewność, że nie grożą mu żadne przykre konsekwencje. Mógł uzyskać ją wyłącznie na zasadzie uzgodnienia określonej formy działania z głównym adresatem.

Podobnie było w stosunkach Roosevelta ze Stalinem, który stale miał grozić zawarciem odrębnego pokoju z Hitlerem, tylko, że po niepowodzeniu tej propozycji na początku wojny w ciągu dalszego jej trwania nie istniały już możliwości uzgodnienia warunków takiego pokoju. To hasło zostało wymyślone w Ameryce przez prosowieckie lobby, lub ich agenturę, na użytek własnego społeczeństwa argumentując oszczędnością amerykańskiej krwi. Co zresztą było kłamstwem, gdyż na żądanie Stalina Roosevelt nakazał najbardziej krwawe w skutkach lądowania we Włoszech i Normandii.

Treść i ton pisma Putina daje możliwość wygłoszenia deklamacji na temat “wolności wyboru suwerennych krajów” i w ten sposób dostarczenia satysfakcji odbiorcom w “Russia’s border countries” z Polską na czele. Co zresztą już zostało dokonane. Faktyczne rozwiązania będą przebiegały w myśl, chyba już ustalonych, warunków.

Szkoda tylko, że rozmowy genewskie, a także inne kontakty z Putinem nie odbywają się w akompaniamencie zbiorowych protestów ze strony, przynajmniej wymienionych przeze mnie krajów “dziewiątki”, a możliwe także i innych. Przy tej okazji można byłoby dla świata ujawnić całą nikczemność proponowanego porozumienia, a raczej spisku.

Nie musimy przesądzać rezultatów obecnych negocjacji, ale przecież na tym stole leży nasz los i to wymaga nie tylko czujności, lecz także zdecydowanej postawy całego narodu. Na tym tle cala tzw. “opozycja” powinna zająć wspólne stanowisko z rządem, lub schować się do mysiej dziury. Ktoś napisał, że grozi nam “finlandyzacja”, mogę to potraktować jako “marzenia ściętej głowy”. My nie jesteśmy na peryferiach, ale na głównym szlaku na wschód dla jednych i na zachód dla drugich, dla nas w najłagodniejszym rozwiązaniu przewidziana jest pełna wasalizacja, nie wykluczając nawet likwidacji, co przecież mamy jeszcze w żywej pamięci.

Wprawdzie proces tej wasalizacji trwa, są jednak objawy prób oporu, a ponadto wobec osłabienia pozycji Niemiec, może być włączony do tego znacznie skuteczniejszy Putin, na wzór chociażby Kazachstanu.

Na dziś najlepszą reakcją na propozycje Putina byłoby włączenie do NATO Finlandii i Szwecji, tymczasem Putin już osiągnął sukces, gdyż mimo podtrzymania jego żądań rozmowy będą kontynuowane na forum NATO. Zasady zwykłej przyzwoitości nakazywały w tych warunkach przerwanie rozmów do czasu dokonania zmian w stanowisku Rosji.

Czy to oznacza kapitulację?

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale