0 obserwujących
154 notki
166k odsłon
  181   1

Szkoda czasu na Balcerowicza

Prof. Leszek Balcerowicz wciąż pozostaje dla wielu swoistym guru polskiej polityki gospodarczej. Niewątpliwie współpraca z MFW w okresie przełomu oraz wyprowadzanie Polski z zapaści w latach 90, daje mu prawo do zajmowania w niej ważnego miejsca. Niestety, dziś stracił już dużo ze swojego dawnego autorytetu.

W ostatni weekend na łamach „Plus Minus” ukazał się wywiad red. Grzegorza Siemionczyka z prof. Leszkiem Balcerowiczem (Leszek Balcerowicz: Wysoka inflacja jest groźniejsza od bezrobocia - rp.pl). Dziennikarz bez wątpienia dobrze był do tego wywiadu przygotowany, niestety nie można tego samego powiedzieć o rozmówcy. Nieczęsto czyta się rozmowę, w której pytania byłyby ciekawsze niż odpowiedzi, a ta bez wątpienia właśnie taka była. Przykładowo, prof. Balcerowicz nie przyjmuje do wiadomości, że stopa bezrobocia w Polsce w latach 90 i na początku 2000 była tak wysoka, że miało to swoje społeczne konsekwencje w postaci niemal pokoleniowego braku poczucia bezpieczeństwa finansowego. Dla prof. Balcerowicza bezrobocie jest aktualnie problemem hipotetycznym, choć przecież dopiero w czerwcu br. (!) po raz pierwszy w historii stopa bezrobocia spadła poniżej 5%. Jednocześnie prof. Balcerowicz wskazuje prawdziwe problemy. Jakie? Prawdziwym problemem są rządy PiSu, który tak naprawdę jest nowym wcieleniem Gierka. Nie da się ukryć, że jest to bardzo merytoryczny opis sytuacji, trudny do podważenia.

Tym bardziej możemy być zawiedzeni, gdy wywiad przeczyta się w kontekście opublikowanego dosłownie kilka dni wcześniej, również na łamach „Rzeczpospolitej”, artykułu prof. Stanisław Gomułki będącego swoistym instruktażem jak ograniczyć politykę fiskalną w kontekście kryzysu pandemicznego i wojny Ukrainy z Rosją (Stanisław Gomułka: Jak przejść od aktywnej do neutralnej polityki fiskalnej - rp.pl). W tekście nie ma nic o Gierku, choć jest o długu, nie ma nic o PiSie, choć jest o KPO. Tekst jest profesjonalny i merytoryczny, pisany przez osobę, która zna się na rzeczy. Jest tym bardziej cenny, gdy widzi się go w kontekście październikowo-listopadowej wyprzedaży polskich obligacji, których rentowności, zresztą od marca br., ciągle przekraczają poziom 5%, co staje się, obok oczywiście wysokiej inflacji, jednym z głównych makroekonomicznych problemów polskiej gospodarki. I co w pewnym stopniu tłumaczy kolejną próbę porozumienia premiera Mateusza Morawieckiego z Komisją Europejską nt. funduszy z KPO.

Czegoś podobnie merytorycznego i intelektualnie uczciwego, wartego polemiki oczekiwałoby się od prof. Balcerowicza. Niestety z niczym takim się nie spotkaliśmy, a jedynie z głębokim doktrynerstwem i partyjniactwem. Szkoda czasu na takie wywiady.

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale