Dwaj Polacy przed tygodniem zamarzli na śmierć w chłodni, z której chcieli ukraść ... jabłka. Nieco wcześniej media donosiły o pożarze na kempingu zajmowanym przez Polaków, libacjach w takich miejscach itp. Do tego parlament miał przez kilka miesięcy z wyłonieniem rządu. A jednak sie udało.
Jest to pewien sukces wizerunku Polaków. Oczywiście nie tylko nas owo otwarcie dotyczy, ale mówi się o Polsce i reszcie, albo o Polsce wyłącznie. W innych kontekstach o Polsce mówi się niewiele. Wyjątkiem jest Północna Brabancja, w której przebywam. Rejony te zostały wyzwolone przez Polaków pod dowództwem gen. Maczka. Polskie cmentarze wojskowe są w Bredzie i kilku innych miastach. Są pomniki z wyrytymi swojsko brzmiącymi nazwiskami, polski czołg oraz potomkowie żołnierzy Maczka, Polacy upamiętnieni są w głównym kościele Bredy. W ogóle naszych rodaków jest już sporo. Ja rozpoznaję ich na mieście po twarzach. Kiedyś można było po stroju. Zazwyczaj są głośni i przekonani, że nikt ich nie rozumie. W sklepach często dochodzą mnie głosy przeliczających na złotówki, zaś leżąc na plaży nad jeziorem często można usłyszeć odbijającą się o jego taflę swojską k...ę.
Jeżeli ktoś ma pytania na temat pracy i życia w Holandii, chętnie pomogę, na ile potrafię.
Jutro święto państwowe - Dzień Królowej. 1 maja to dzień roboczy. Sodoma i Gomora.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)