No właśnie, pomidory mają się dobrze, boczne liscie już obcięte, a na jednym z krzaków pojawił się kwiat.
Ogród ziołowy pachnie wieczorami macierzanką (tymiankiem) i lebiodką (oregano).
W poprzednim tygodniu Dziennik zamieścił artykuł Marcina Króla, w którym przyznał on, że decyzja o wyprowadzce na wieś była najmądrzejszą rzeczą, jaką zrobił w życiu. Nie mnie się wyzłośliwiać, czy zrobił cokolwiek mądrzejszego, bo nawet gdyby napisał Etykę nikomachejską, albo i Sumę teologiczną razem z suplementem, wyprowadzka na wieś byłaby najmądrzejszą rzeczą, jaką w życiu zrobił.
Pochwała wsi należy do rzeczy, które łączą ludzi pewnego typu, nawet jeśli odstają od siebie znacznie intelektem, albo poglądami. Kiedy Król pisze o polityce, nie mogę się z nim zgodzić, ale gdy docenia ciszę, nie pozostaje mi nic innego niż przytaknąć.



Komentarze
Pokaż komentarze (31)