PANIKE  - Nowy Ogród PANIKE - Nowy Ogród
45
BLOG

Złowieszcza potrzeba zaangażowania

PANIKE  - Nowy Ogród PANIKE - Nowy Ogród Kultura Obserwuj notkę 7

 

 - Burza będzie, w kraju wichury - wołam do dwóch staruszek siedzących na ławce przy drodze. - Żeby szkód nam nie przyniosły...
 - Nie przyniosą - odpowiada jedna. - U nas dobre ludziska są, to co by miało się stać.

+++

H. nie mógł nie byc zaangażowany, czym budził zdumienie ludzi w okolicy. Ludzie we wsi wiedzieli bowiem, że swoją entelechię człowiek osiąga dopiero w wieku starczym, kiedy w sztafecie pokoleń podejmuje tę zaszczytna pałeczkę, jaką jest miejsce na ławce przy drodze.

Siadają na niej, przesiadują i patrzą na drogę, pola, cmentarz i wzgórze. Być może słyszeli kiedyś zdanie Simone Weil, że dystans jest duszą piękna i ze spokojem poświęcają się tej starczej, a więc najgodniejszej odmianie kontemplacji.

H. nie mógł tego przyjąć do wiadomości. H. działał. najważniejsze w jego życiu były noce. Te duszne letnie noce, w czasie których był prezydentem, królem, hersztem bandy złodziei lub papieżem. Najważniejsze były te noce, kiedy w ciemności widział światło, odczuwał sens zmiany i ją planował. Te noce, które kończą się bólem głowy z niewyspania. A potem do pracy na polu, pod czujnym okiem starców na ławce. Jakiś taki nie swój, jakby nie był z tej okolicy.

+++

Do starców dołącza Florian. Kładzie się przy ławce i zasypia.

 

 

Dużo śpię i czytam Tomasza z Akwinu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Kultura