- Mały, obrzydliwy kotek - musiała myśleć Teresa, kiedy przymusiłem ją do przytulenia Łatki. Tygrys chodzi za nia z zaciekawieniem. Tak, mamy trzeciego kota. Tym razem jest to mikroskopijna czarno-biała kotka od pana Jurka. Świeżo po odrobaczeniu i przyuczeniu do kuwety. Po prostu, Miodzio. Ciekawe, jaki będzie miała charakter?
+++
Teresa to samotniczka. Godzinami lubi przesiadywać na oknie, na ręce idzie niechętnie - chyba, że ma wyjątkową ochotę. Kot zdecydowanie aspołeczny. Ale to moja ulubienica.
Tygrys, przeciwnie, kot ultraspołeczny. Przybiega pocieszać płaczące dzieci i uwielbia spać z nami w łóżku. Teresa i Tygrys razem to trudna miłość. Owszem, czasami zbierze im się na czułości, przytulą się i nawet poliżą. Zdarzy im się wspólna drzemka, ale rzadko. Bywa też, że pobawią się chwilę razem, biegając z poddasza na parter i z parteru na poddasze. Najczęsciej jednak unikaja się nawzajem. Jedno śpi na dole, drugie na górze.
Ciekawe, jaka będzie Łatka?
+++
- Mały, obrzydliwy kotek - musiała myśleć Teresa, bo warczała tak po kociemu i prychała, a kiedy wreszcie zlitowałem się nad nią i przestałem przytulać do niej Łatkę, otrzepała się w wyraźnią ulgą i przystapiła do prawie godzinnej toalety.



Komentarze
Pokaż komentarze (19)