PANIKE  - Nowy Ogród PANIKE - Nowy Ogród
70
BLOG

Jesień u PANIKE

PANIKE  - Nowy Ogród PANIKE - Nowy Ogród Kultura Obserwuj notkę 14

 

U PANIKE na wsi jest jesień.  

Napisałbym, że jesień przyszła w tym roku wyjątkowo szybko, nie pozwoliła długo cieszyć się latem i że świat zmierza ku rychłej apokalipsie. Napisałbym to wszystko, ale pan Jurek wyprostował moje myśli. Jechaliśmy akurat jego maluchem przez las, patrzyliśmy na drzewa i rozmawialiśmy tak po męsku, kiedy przyszła mi do głowy ta niemądra myśl, żeby zmienić temat na pogodę. Realizacja tej myśli spotkała się z szybką ripostą mojego towarzysza i po minucie nie miałem już ochoty na narzekanie na zimno, deszcze i zgnite owoce. - Narzekają te kobiety i narzekają – zdenerwował się pan Jurek. – Jakby innych tematów nie miały. Jakby na świecie innych problemów nie było. A zimno, a deszcze, a zgnite owoce. Niech to cholera weźmie. I mężczyźni też narzekają. A zimno, a deszcze, a zgnite owoce. Koniec świata wieszczą, anomalie, wynaturzenia i zmiana klimatu. A przecież tyle lat na tym świecie żyją, żeby wreszcie zauważyć, że co wrzesień to mówią. Ba, cały rok to mówią, wystarczy niewielkie załamanie pogody. I mówią tak, i mówią, a potem widzą to samo w telewizji, i mówią jeszcze więcej.  

+++ U mnie na wsi jest jesień, zaczęły się chłody, a na krzakach pomidorów wciąż owoce. Teraz już takie marniejsze, trochę pomarszczone, a krzaki, zdaje mi się, mają się coraz bardziej ku sobie i nachylają się, jakby wzajemne przytulanie dawało trochę ciepła. I ten wielki dylemat, epokowe pytanie i wyzwanie wszechczasów, czy zebrać już owoce i zaprawić takie zielone, czy też dać im jeszcze trochę powisieć, a nuż pogoda się jeszcze poprawi, poświeci słońce i lato przypomni się w czerwonych owocach. 

+++ W sobotę zbieraliśmy z żoną zioła. Na początku było w tym coś smutnego, bo żegnaliśmy w ten sposób widok, który przez całe lato towarzyszył nam przez okno. Widok bujnych ziół.Smutek mijał z czasem, z widokiem ziół rozstawaliśmy się tym chętniej, im mocniej pachniały one w naszych rękach. W tym roku obrodził cząber. Jeszcze kilka miesięcy temu pojedyncze sadzonki, dumnie wyprostowane paliki – teraz wspaniale pachnące krzewy. Bazylia, ta tradycyjna szerokolistna, w moim ulubionym odcieniu zieleni i jeszcze inna, wąskolistna, za to bardzo rozkrzewiona. Dwie odmiany oregano, pospolicie zwanego lebiodką, zerwane w samym środku kwitnienia. Dwie odmiany melisy, pękate bukiety o cytrynowym zapachu. Intensywna woń rozmarynu – krzewu i drzewka. Kwitnący majeranek. Szałwia niech jeszcze pozostanie, niech jej pojedyncze listki służą, razem z moim wawrzynem, do pieczonych mięs. Tymianek niestety już nie kwitnie, chociaż liczyłem na to, że jesienią pojawią się po raz drugi na nim kwiaty. Latem robiliśmy z nich i liści poziomki herbaty. Za to na ponowne kwitnienie zbiera się dziewannie. Zioła leżą już na stołach. Czekają aż zrobimy z nich bukiety do suszenia. Zawisną na poddaszu, w naszej bibliotece i będą drażnić koty. 

+++
 I jeszcze taka myśl. Znalazłem ją ostatnio, czytając Tractatus de contemptu mundi Lothariusa de Seigny, znanego później jako papież Innocenty III. Marność człowieka i wspaniałość rośliny. Człowiek śmierdzi, jego płyny ustrojowe napawają obrzydzeniem – dla człowieka średniowiecznego było to intensywne doświadczenie. Z drugiej strony, roślina, która w hierarchii bytów stoi o wiele niżej od człowieka, posiada zniewalający zapach. Jej soki przynoszą zdrowie.Rośliny traktowano nawet jak wybawienie od tego, co w kondycji ludzkiej przykre i niegodne. Przykładem niech będzie lawenda, jak pisze św. Hildegarda z Bingen, najlepszy środek do odwszania.  

+++ 
Rośliny jako przykład nigdy niekończącej się dobroci. Odor sanctitatis 

We wschodnim chrześcijaństwie święci po śmierci świecili. Niezwykłe światło, które unosiło się nad ich zwłokami, świadczyło o czystości życia, które tliło się w tych niepozornych ciałach. Na zachodzie taką rolę spełnia zapach. Zachodni święci po śmierci pachną fiołkami.  

Niech ten zapach św. Franciszka pozostanie z nami na całą zimę. 

 

Dużo śpię i czytam Tomasza z Akwinu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Kultura