Biorąc do rąk pierwszy raz książkę "Wszystko jest po coś" Krzysztofa Ziemca i Miry Suchodolskiej nie spodziewałem się, że wywrze na mnie ona aż takie wrażenie. Kiedy 28 października 2007 roku startował "Puls Raport" stałem się fanem tego programu informacyjnego, a przez to także fanem m.in. Krzysztofa Ziemca, jednego z ówczesnych jego prowadzących. Znałem więc jego historię od tego czasu aż do dnia dzisiejszego, ale mimo to książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Książka-wywiad porusza wiele spraw, które mogą dotknąć każdego z nas. Życie nie jest przecież kolorowe. Każdego z nas może dotknąć jakieś nieszczęście, ale ważne, żeby mieć w tym czasie siłę, by sie podnieść. O tym właśnie podnoszeniu pisze Krzysztof Ziemiec, odpowiadajac na pytania Miry Suchodolskiej. Pisze też o tym wszystkim, co daje mu siłę. Warto przeczytać to świadectwo wierzącego człowieka, który w pewnym momencie znalazł się w krytycznym momencie życia i udało mu się wyjąś z tego kryzysu spowodowanego pożarem w domu i poparzeniem jego ciała. Liczę, że na tej jednej książce się nie skończy (ani na jej kolejnych wydaniach - obecnie jest już drugie). Warto tą książkę przeczytać takze dlatego, żeby się przekonac, że w mediach mętnego nurtu (m.in. główne stacje telewizyjne), które tak często manipulują społeczeństwem. pracują także wartościowi ludzie.
Mam nadzieję, że książka wszystkich czytelników napełni tą siła, którą pragnie się z nami podizelić Krzysztof Ziemiec. Siła płynącą z jego wiary, ze wsparcia rodziny, znajomych. Nieprzypadkowo piszę o tej książce dziś - we wspomnienie świętego Mikołaja z Miry, w czas Adwentu. Ten czas powinien być dla nas chwilą wyjątkowej refleksji nad własnym życiem.
"Wszystko jest po coś" - książka Krzysztofa Ziemca i Miry Suchodolskiej jest do kupienia w Księgarni Katolickiej Wydawnictwa M. Zachęcam wszystkich do odwiedzenia strony tego wydawnictwa i zakupu tej, oraz wielu innych, wartościowych publikacji.



Komentarze
Pokaż komentarze