Natenczas Wojski... Natenczas Wojski...
249
BLOG

Prognozy nie są przesadnie alarmujące, a tama powinna wytrzymać

Natenczas Wojski... Natenczas Wojski... Polityka Obserwuj notkę 8

Witajcie w nowej bajce!  Nasz śliczny przywódca partyjno-rządowy o sportowej sylwetce, chłopięcym wyglądzie i takiejże mentalności uznaje sytuację cenową na stacjach benzynowych za opanowaną i z optymizmem patrzy w przyszłość, przy czym wskazuje imiennie (Donald) sprawcę zamieszania paliwowego i do niego śmiało odsyła z wszelkimi pretensjami i reklamacjami. Jakoś nie mogę wyzbyć się analogii z jego występami telewizyjnymi podczas powodzi w Kotlinie Kłodzkiej jako szefa sztabu kryzysowego, a skóra mi cierpnie na myśl, że sytuacja się powtórzy z całą pewnością (vide tytuł notki) i trzeba będzie znowu stać po nocach w kolejkach do dystrybutora po przydziałowe (na kartki) 20 litrów paliwa.

Tusk to jest czarny kot przynoszący pecha Polsce, Polakom i Europie, mówił w ubiegłym roku o naszym przez nikogo nieogranym graczu Viktor Orban podczas wielotysięcznego wiecu z okazji święta narodowego Węgier i prawdopodobnie nie pomylił się nawet na jotę.


Donald Tusk niechętnie odnosi się do tematu. Po tym, jak przed posiedzeniem rządu w ubiegły wtorek zapewniał, że ceny nie pójdą w górę, a opozycja głosi "propagandę", dziś został zapytany o obecną sytuację. A ta nijak ma się do tego słów sprzed niespełna tygodnia. 

    "Chcę podejmować odpowiedzialne decyzje. I podejmuję odpowiedzialne decyzje. Ani Orlen ani nikt inny nie ma prawa zarobić na tej sytuacji. Szukamy ostrożnych narzędzi tak, żeby te ceny [paliw] nie wystrzeliły ponad to, co dzieje się wokół nas. W Polsce paliwa nie będą 2 razy tańsze niż u sąsiadów, ale będziemy pilnowali tego, żeby nikt na tym nie zarobił, żeby to było działanie rozsądne, no i czekamy na spełnienie tej obietnicy, że wojna zaraz się skończy i ceny wrócą do normy"
– stwierdził dzisiaj podczas konferencji prasowej.

I dodał: "na razie, tak jak powiedziałem, dostawy paliwa są zabezpieczone, mimo wyraźnego wzrostu zakupów na stacjach benzynowych. Miałem dzisiaj wielogodzinną naradę od rana ws. ryzyk związanych z wojną i cenami paliw. Chcę powiedzieć, że jeśli chodzi o dostawy, magazyny - nie ma w tej chwili powodu do niepokoju. Paliwa nie powinno w Polsce zabraknąć".

https://niezalezna.pl/polska/tusk-rozwodzil-sie-nad-cenami-paliwa-powiedzial-ze-nie-powinno-go-zabraknac/565384


Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka