* Wstydu i przyzwoitości nasz śliczny przywódca za grosz nie ma. Chyba, że są ta takie chłopięce zabawy z podwórka. Najpierw lansował i wylansował w Krakowie czuba z ośmioma gwiazdkami na czole, przedstawiając go jako wspaniałego kolegę i nieustraszonego działacza partii podwyższonych standardów moralnych, co dobitnie świadczy o poziomie mentalnym i moralnym krakoskiego elektoratu, po czym, jeszcze przed połową kadencji wskutek przeprowadzonego referendum miglanc ten zostaje odwołany. Obecnie, niczym niezrażony przywozi w neseserze kolejną figurkę oddaną sprawom partii w przekonaniu, że przygłupawy lud krakoski ponownie wybierze jego wierną markietankę. Wiedząc cokolwiek o krakoskim suwerenie jestem także przekonany, że ta granda może się udać. Wszak krakoski sojusz d. z batem (tylko nie nazywajcie tego syndromem sztokholmskim!) jest nierozerwalny!
https://www.salon24.pl/newsroom/1524100,tusk-wspieral-piatkowska-grzeczny-juz-bylem-wspomnial-o-bejsbolu
*Mój usunięty komentarz pod linkowanym redakcyjnym artykułem.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)