29 obserwujących
167 notek
284k odsłony
742 odsłony

Zróbmy sobie populizm

Wykop Skomentuj21

Słowo się rzekło i teraz PiS będzie musiał wprowadzić swoją płacę minimalną. Zostawmy na bok kwestię czy nam się to podoba czy nie, a zastanówmy się, jak można by to zrobić wiedząc wszystko na temat podnoszenia płacy minimalnej i jej efektów na gospodarkę.

Podniesienie płacy minimalnej nieuchronnie spowoduje skutki negatywne - inflację, zwiększenie bezrobocia, zmniejszenie wzrostu gospodarczego, spadek eksportu. Tego się oszukać nie da. Jeśli się podnosi cenę czegoś, to są tego skutki. Skutki te mogą być mniejsze, większe ale będą. To decyduje o tym, czy podniesienie jest dobre, czy złe-obecność skutków. A podniesienie tej ceny nie wynika z tego, że gospodarka się rozwinęła, tylko z widzimisię władzy. Żadnego więc wzrostu tak naprawdę być nie może, nastąpi przeniesienie kosztów tej decyzji na na wszystkich i wszyscy stracimy – mniej, więcej. Ale stracimy. Pieniądz to towar jak każdy inny, kiedy zwiększymy jego ilość w obiegu jego wartość po prostu spadnie. Fakt, że te straty można zrównoważyć zmianami gdzie indziej in plus nic nie zmienia, strata jest stratą. Tak już jest, przestańcie zaprzeczać, że nie. Żadna ilość zaklęć i kombinacji tego nie anuluje, żadne mówienie o mitycznej luce między wysokością płac a wydajnością (czy ktoś wliczył w nią koszty całe płacy czy tylko brutto? Czyli tak naprawdę nawet nie netto?) nic nie da, bo te liczby nie funkcjonują w próżni - są wynikiem dziesiątków innych czynników które spatologizowały polski wzrost gospodarczy. W niczym nie pomoże tutaj tworzenie kolejnej patologii. I nie, nie jest to efekt działań kogokolwiek innego aniżeli państwa Polskiego. To nasza wina. I też będzie nasza, jeśli podniesienie płacy minimalnej odbędzie się frywolnie, ignorując prawidła ekonomii.

Więc nie ignorujmy ich. Potraktujmy je - tak samo jak decyzję o podniesieniu płacy minimalnej - jako ograniczenia, parametry działania. Nie możemy nie podnieść, nie możemy zawiesić praw ekonomii. To są nasze ograniczenia - pytanie, co z nimi zrobimy? Nie chcemy ani rezygnować z podniesienia płacy minimalnej – i to aż do 4000 złotych; nie chcemy też by podniesienie ceny na pracę miało zły skutek dla gospodarki. To co da się w tych warunkach zrobić? 

Weźmy za dobrą monetę oświadczenie PiS, że chodzi o podniesienie zarobków Polaków tak, by mogli godnie żyć. A nie, jak cynicznie zauważają komentatorzy, że chodzi o podniesienie podatków nałożonych na pracę, bo do tego się podniesienie płacy minimalnej w praktyce sprowadza.

No to jeśli zależy nam na podniesieniu płac ludzi, ale nie chcemy mieć negatywnego wpływu na gospodarkę to sprawa jest, wbrew pozorom, prosta. Chcieliście populizmu? Ja wam go załatwię i to tak, że poprzedni populiści będą wrzeszczeć, że to skandal i rozdawnictwo. I nikt ich nie poprze, a ten kto to wprowadzi będzie noszony na rękach przez miliony. To lecim z koksem (dalszy język notki będzie "populistyczny"): 

Płaca minimalna w 2019 roku wynosi 2250 złotych brutto. Oznacza, to, że na rękę pracownik otrzyma 1634 złotych netto. Ale to fikcja. Są jeszcze ukryte przed jego okiem koszty pracodawcy, i taka naprawdę praca jaką wykonuje jest warta więcej aniżeli te 1634 czy 2250 złotych. Faktyczny bowiem koszt zatrudnienia na pensji minimalnej to 2713,73 złotego. Czyli ktoś wykonujący pracę za pensję minimalną w 2019, otrzymywał ledwo 1600 złotych na rękę, ale produkował wartość o 1,6 KROTNIE WIĘKSZĄ. Czyli jego prawdziwa pensja winna wynosić 1,6x tyle. Prawdziwa pensja ludzi na minimalnej wynosi więc 2713 złotych. Tyle zarabiają i tyle powinni otrzymać!

Jakim prawem najbiedniejsza część społeczeństwa jest ograbiana z 40% owoców swojej pracy, i to ZANIM zapłacą podatki VAT i akcyzy do towarów i usług jakie kupują? Zanim opłacą czynsz, gaz, elektryczność, wodę, telefon, internet...? Odpowiadam: prawem śmiecia. Prawo śmiecia jest tyle samo warte co on, więc należy je razem z nim wyrzucić do kosza. Won z tym! Należy znieść opodatkowanie płacy minimalnej! W całości, kompletnie, zupełnie, totalnie!

Żadnych składek, żadnego PiTu, żadnego funduszu, nic! Ci ludzie są najbiedniejsi, tych ludzi na nic nie stać, a wy chcecie ich jeszcze pognębić?! Skandal, niewybaczalne! Należy w zupełności odrzucić ten paradygmat traktowania najbiedniejszych jak bydła dojnego. Ludziom najbiedniejszym się pomoc należy, a nie ich wyniszczanie za 1600 złotych na rękę!

Skasowanie CAŁOŚCI opodatkowania ich pracy podniesie z miejsca płace o 1079 złotych. Przysłowiowa sprzątaczka będzie zarabiać ponad 2700, a nie marne 1600. Ktoś może powiedzieć, że to za mało, PiS obiecał minimalną 3 i potem 4 tysiące. Ale obiecał BRUTTO. Czyli od tego należy odjąć opodatkowanie! W istocie płaca 4 000 brutto oznacza 2854 złotych na rękę. Pomiędzy OBECNA PRAWDZIWĄ PENSJĄ wynoszącą 2713,73, a tym co w wariancie "pensja minimalna 4 tysiące" PiS jest zaledwie 140, 27 złotego różnicy. Myślę, że podwyżkę o 140 złotych można spokojnie przełknąć, jeśli nie można się bez niej obejść!

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka