6 obserwujących
10 notek
25k odsłon
3787 odsłon

Warszawa 1945 w obiektywie Edwarda Dziewońskiego

Warszawa 1945. Plac Teatralny. Troje ludzi na scenie zniszczonego Teatru Wielkiego.  Fot. Edward Dziewoński/ ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego.
Warszawa 1945. Plac Teatralny. Troje ludzi na scenie zniszczonego Teatru Wielkiego. Fot. Edward Dziewoński/ ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego.
Wykop Skomentuj29

Znany jest jako genialny satyryk, twórca kabaretu „Dudek”. Powiedział kiedyś, że „jedyne życie, które ma sens, to życie towarzyskie”. Dlatego to, co zastał po powstaniu w Warszawie, tak bardzo nim wstrząsnęło – tu w ogóle nie było życia. Zdjęciami dokumentował pustkę, a potem to, jak na jego oczach miasto zaczynało podnosić się z ruin, kochać, pracować, śmiać się i grać. 

Edward Dziewoński przed wybuchem II wojny światowej studiował na Wydziale Aktorskim Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Warszawie, jednak dyplom otrzymał dopiero w 1945 roku. W czasie okupacji zaangażował się w konspirację – działał w Armii Krajowej, lecz nie został zaprzysiężony. Pracował jako tłumacz i kierownik budowy. Kiedy pod koniec lipca 1944 roku wysłano go po materiały pod Końskie, wybuchło Powstanie Warszawskie. Nie miał więc szans włączyć się do walki.

Wrócił do Warszawy dopiero w 1945 roku wraz z Teatrem Syrena, ale zobaczył prawie same ruiny. Zaczął fotografować. Zdjęcia przechował aż do śmierci - 17 sierpnia 2002 roku. A jego syn, Roman Dziewoński, podarował całą kolekcję Muzeum Powstania Warszawskiego.

Pierwsze klisze to dokumentacja zniszczenia. Począwszy od tego, co dla niego, aktora, było tak ważne: scena zrujnowanego Teatru Wielkiego. Właściwie jego szkielet. Dwie kobiety i mężczyzna patrzą na ten obraz w rozpaczy, splecieni w emocji, niestety twarzy nie widać.

Krakowskie Przedmieście, ujęcie w kierunku placu Zamkowego, gdzie stoi już właściwie jeden budynek – pałac z filarami. Ulica Miodowa w kierunku placu Krasińskich, gdzie zachowały się tylko elementy budynków pod nr 5 na rogu Senatorskiej, nr 7 (pałac Teppera) i kościoła pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego.

Na ulicy Świętojerskiej, od skrzyżowania z Bonifraterską w kierunku zachodnim, widać zaledwie fragment oficyny pałacu Krasińskich, gdzie mieściła się siedziba Sądu Okręgowego. Daleko w tle wieża kościoła pod wezwaniem św. Augustyna na Nowolipkach.

Plac w Alejach Jerozolimskich ze szkieletem zniszczonego Dworca Głównego, za nim to, co było domami przy ulicy Żelaznej. Na kolejnej fotografii przed pozostałościami dworca, przy wylocie ulicy Pankiewicza, zaparkowane samochody marki Ford, oznaczone brytyjskimi flagami.

Przechodnie na tle zniszczonych budynków pędzą, jakby starali się przysłonić ruiny swoją niespożytą energią. W prochowcach, z teczkami, na rowerach, żyją „mimo wszystko”. Mijają ruiny domu Gebethnera i Wolffa u zbiegu ulicy Sienkiewicza 9 i Zgoda 12. Choć w głębi mają już tylko pozostałości kina Rialto przy ulicy Sienkiewicza 7.

image
Rok 1945. Ruiny domów przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Po lewej zadaszenie nad wejściem do kina Capitol. Fot. Edward Dziewoński / ze zbiorów MPW.

Nie patrzą na zrujnowane domy przy Marszałkowskiej, gdzie widać zniszczone zadaszenie nad wejściem do kina Capitol i pozostałości wieżowca Centrali PKO pod numerem 134, na rogu ze Świętokrzyską 37. Ani na pozostałości budynków przy placu Trzech Krzyży, gdzie ocalało skrzydło gimnazjum Królowej Jadwigi, za to u zbiegu Wiejskiej i Prusa widać same ruiny i budynek mieszczący dawniej kino Napoleon (podczas okupacji kino Apollo). Na kolejnej fotografii – plac Trzech Krzyży z pozostałościami kościoła pod wezwaniem św. Aleksandra. Jeszcze na innej: placyk u zbiegu Brackiej, Chmielnej, Zgoda i Szpitalnej, w kierunku placu Napoleona – dziś placu Powstania Warszawskiego. Ściany budynków, kamienica Goldstanda i Prudential. To, co zostało. 

Ale obiektyw Dziewońskiego utrwalał też budzące się stołeczne życie, porządkowanie i odbudowę – to, co go radowało. Afisze reklamujące występy łódzkiego Teatru Syrena w Warszawie. Także samego Edwarda Dziewońskiego i Stefanię Grodzieńską w studiu Polskiego Radia.

Na doskonale zachowanych negatywach widać m.in. odbudowę Mostu Poniatowskiego (ujęcie z Pragi w kierunku Starego Miasta, na pierwszym planie wozy ciągnięte przez konie). Albo rusztowania wokół konstrukcji mostu Śląsko-Dąbrowskiego, w tle kopuła cerkwi pod wezwaniem św. Marii Magdaleny przy ulicy Zygmuntowskiej. A to dość znaczące miejsce, nie tylko dla Powstania Warszawskiego. Kiedy 1 sierpnia 1944 roku padły pierwsze strzały, przypadkowi przechodnie zbiegli do schronu przy cerkwi. Niemcy wyciągnęli z niego na ulicę Cyryla i Metodego 17 mężczyzn i rozstrzelali, ustawiając twarzą do cerkwi. Upamiętnia to tablica umieszczona na budynku pod numerem 4. Pod tym samym numerem, gdy do Polski wkroczyli Sowieci, umieszczono oddział Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, gdzie do odwilży w 1956 roku przesłuchiwano i torturowano żołnierzy Polski Podziemnej.

Na kliszach Dziewońskiego można zobaczyć budowę Trasy W-Z. Dziedziniec przed Pałacem pod Blachą na Starym Mieście, gdzie na pierwszym planie postawiono model tunelu planowanego na W-Z. Na innym widać już jego budowę, a na dalszym planie dzwonnicę, fragment murów kościoła pod wezwaniem św. Anny i pozostałości domów przy placu Zamkowym.

Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura