6 obserwujących
10 notek
29k odsłon
  4063   0

Warszawa 1945 w obiektywie Edwarda Dziewońskiego

Warszawa 1945. Plac Teatralny. Troje ludzi na scenie zniszczonego Teatru Wielkiego.  Fot. Edward Dziewoński/ ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego.
Warszawa 1945. Plac Teatralny. Troje ludzi na scenie zniszczonego Teatru Wielkiego. Fot. Edward Dziewoński/ ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego.

Alina Janowska

image
Aktorka Alina Janowska "Alina" - w Powstaniu Warszawskim łączniczka Batalionu "Kiliński". Fot. Edward Dziewoński/ ze zbiorów MPW.

Do kilku zdjęć Edwardowi Dziewońskiemu pozowała aktorka Alina Janowska, pseudonim „Alina”, która w czasie Powstania Warszawskiego służyła jako łączniczka dowództwa batalionu „Kiliński”. Mimo powstańczych doświadczeń, tryska z niej chęć życia. Pozuje przy zniszczonej cukierni Lardellego na ulicy Polnej 30, gdzie na kamiennej balustradzie namalowano „kotwicę” – znak Polski Walczącej. Widać ją też radośnie spacerującą w Alei Józefa Piłsudskiego, potem Armii Ludowej (dopiero w 2017 r. zmieniono jej nazwę na ul. Lecha Kaczyńskiego, sąd jednak uchylił zarządzenie wojewody w tej sprawie).

– Gruza kręcił film ze mną, ja strzelałam. Niby uczył mnie tego strzelania nasz doskonały strzelec sportowy, ale mnie mało uczył, bo mówił: „Pani Alino, pani świetnie strzela. Skąd pani to ma?”. A miałam jeszcze sprzed wojny. Wszystko mam właściwie sprzed wojny, potem z Powstania – opowiadała Janowska w 2008 roku wolontariuszom Muzeum Powstania Warszawskiego, kiedy przeprowadzali z nią wywiad do Archiwum Historii Mówionej. Na powojennych fotografiach Dziewońskiego jest szczęśliwa i uśmiechnięta.

Szef „Dudka” pokazuje również kapkę Warszawy późniejszej, z około 1949 roku. To imponujące widoki z balkonu domu po południowej stronie Alei Jerozolimskich na odżywające miasto. Mamy tu budynki dworca kolejowego Warszawa Śródmieście, dalej skrzyżowanie z Marszałkowską. Na peronach kłębią się ludzie, spieszą w różne strony, a w głębi wciąż zniszczony gmach Prudentialu.

– Edward Dziewoński był klasycznym przykładem artysty, przedwojennego warszawskiego inteligenta. I dlatego nie wyobrażał sobie życia bez towarzyskich spotkań, bez wymiany myśli, dowcipów, bon motów. Trzy razy w tygodniu, dobrze po godzinie 22, spotykali się ludzie w „Nowym Świecie”, żeby oklaskiwać swoich ulubieńców. Mimo, że za szybami tej kawiarni panował socjalizm, było szaro, ponuro i nudno, Dziewoński przeciwstawiał się temu kreując świat barwny i interesujący – tak charakteryzował twórcę Wojciech Młynarski. Ten pęd do zmiany świata, do życia i barw widać nawet w jego czarno-białych jeszcze kliszach.


Zobacz galerię zdjęć Edwarda Dziewońskiego.


© Wszelkie prawa zastrzeżone.


image

Tekst ukazał się w ramach programu "Parasol Historii - Wspomnienie '44", którego organizatorem jest Grupa Maspex. Partnerem projektu jest Muzeum Powstania Warszawskiego.





Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura