2 obserwujących
21 notek
7724 odsłony
150 odsłon

Sir Stanley Matthews - boiskowy arystokrata

Wykop Skomentuj2

Jeden z najważniejszych zawodników grających na angielskich i europejskich boiskach w czasie wojennego przełomu. Dodatkowo chodzący fenomen, który najlepsze lata swojej gry spędził w wojsku. A przynajmniej tak mogłoby się nam wydawać. W końcu służył w Royal Air Force od 24  do 30 roku życia. 

W jego biografii jest wiele zaskakujących faktów. Kto pomyślałby, że zawodnik Stoke City i Blackpool FC mógłby zostać legendą angielskiej i europejskiej piłki? W swojej karierze zawodniczej rozegrał ponad 800 spotkań strzelając 91 bramek. Wynik nie imponuje jeśli weźmiemy pod uwagę, że był to skrzydłowy. W tych statystykach zawarte są również spotkania i gole w barwach reprezentacji Anglii (54 mecze i 11 bramek). Razem ze Stoke City wygrał dwa razy rozgrywki Second Division (sezony 1932/1933 oraz 1962/1963). W obu tych przypadkach został wybrany najlepszym zawodnikiem rozgrywek. Dodatkowo w barwach Blackpool FC wygrał Puchar Anglii. 

Rozgrywany w 1953 roku finał FA Cup w którym Blackpool FC spotkało się z Bolton Wanderers do dnia dzisiejszego nazywany jest Matthews final. Spotkanie finałowe rozgrywane na Wembley przy udziale 100 000 kibiców sędziował B.M. Griffiths. Dla Blackpool wszystko w tym spotkaniu układało się źle. Do 55 minuty spotkania drużyna Matthewsa przegrywała 1-3. Bramki dla Boltonu strzelił Lofthouse, Moir oraz Bell. Dla Blackpool trafił Mortensen. I wtedy wszystko się odmieniło. Matthews pokazał swój geniusz prowadząc Blackpool do zwycięstwa 4-3. Trzy razy w tym spotkaniu asystował. Kolejne bramki strzelali ponownie Mortensen, który w tym spotkaniu skompletował hattricka oraz Perry (bramka na wagę zwycięstwa strzelona w 92 minucie). Oczywiście zawodnikiem meczu oraz ojcem sukcesu został uznany Stanley Matthews. Miał wtedy 38 lat.

Spełnił również życzenie ojca wypowiedziane na łożu śmierci. Obiecał mu wtedy, że wygra Puchar Anglii. 

Według wszelkich przypuszczeń powinno być to zwieńczenie jego kariery. Nic bardziej mylnego. Matthews grał w Blackpool do sezonu 1961/1962. Nie był to jednak koniec jego kariery. Jak wcześniej wspomniałem grał jeszcze w barwach Stoke City. Ostatni mecz w zawodowej piłce rozegrał w sezonie 1964/1965. Miał wtedy ponad 50 lat. I jako jedyny czynny piłkarz w historii został uhonorowany Orderem Imperium Brytyjskiego. 

Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden istotny fakt z kariery Stanleya Matthewsa. W 1956 roku odbył się pierwszy, inauguracyjny, plebiscyt France Football. Ta historyczna pierwsza edycja została wygrana przez ...no własnie. Przez Stanleya Matthewsa. Wyprzedził on w wyścigu o Złotą Piłkę Alfredo Di Stefano i Raymonda Kopę. Przypomnijmy, że Anglik grał wtedy w Blackpool FC i w sezonie poprzedzającym wybór na najlepszego piłkarza według France Football jego drużyna nic nie wygrała. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na jego wiek. Kiedy odebrał Złotą Piłkę miał 42 lata. 

Jest również najstarszym reprezentantem Anglii w historii (również 42 lata) oraz najstarszym zawodnikiem grającym w najwyższej lidze piłkarskiej w Anglii. 

Poza wszystkimi dokonaniami tego zawodnika warto zwrócić uwagę na jedną ciekawą statystykę. Przez ponad 30 lat zawodowej gry w piłkę nożną nigdy nie dostał żadnej kartki. Żadnej. 

Jego fenomen tkwił w dryblingu i niesamowitej kondycji. Zawodnicy, którzy grali z nim w jednej drużynie wspominają, że był wielkim indywidualistą. 

Myślę, że opinia kapitana Blackpool Harrego Johnstona o Stanleyu najlepiej oddaje jego pozycję w piłce nożnej, styl i wpływ na drużynę: Nie strzela bramek, w ogóle nie gra głową i nie ma szans, żeby się wrócił na swoją połowę. Ale lepszego skrzydłowego już nigdy w życiu nie zobaczę

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport