Indiański szaman traktowany jest przez oficjalną naukę jako ktoś w rodzaju znachora. Bo niby czasem w zaskakujący sposób uleczy jakąś dolegliwość, ale czy można brać na poważnie opinie człowieka nierzadko znajdującego się pod wpływem środków halucynogennych ? Jak zrozumieć bądź udowodnić, co wtedy widzi lub z czym ma kontakt ? Jednak okazuje się, że tzw. ayahuasca potrafi wywołać wizje, które znajdują później potwierdzenie w odkryciach naukowych. Antropolog i historyk Jeremy Narby w książce " Kosmiczna spirala " ( napisanej jeszcze w latach 90-tych ubiegłego stulecia ) opisuje wrażenia osoby, która po wypiciu indiańskiego naparu zobaczyła zasiew życia na naszej planecie : " Najpierw pokazały Ziemię taką, jaka była eony temu, zanim rozwinęło się na niej jakiekolwiek życie. Zobaczyłem ocean, pusty ląd i jasnoniebieskie niebo. Nagle z nieba zaczęły spadać setki czarnych drobinek, które wylądowały przede mną na jałowym krajobrazie. (...) Przybyły na Ziemię, by uciec przed wrogiem. Następnie pokazały mi, w jaki sposób stworzyły na Ziemi życie, aby ukryć się w różnorakich formach i w ten sposób zamaskować swoją obecność.(...) Dowiedziałem się tym samym, że te przypominające węże/smoki stworzenia istnieją wewnątrz wszystkich form życia, łącznie z człowiekiem. " Po czym opowiadający dodaje, że " patrząc wstecz można by powiedzieć, że stworzenia te wyglądały niemal jak DNA, chociaż w tamtym czasie nie miałem o DNA żadnego pojęcia."
A dziś naukowcy oficjalnie informują , że na wysokości niespełna 30 km nad Ziemią odkryto " drobinki" , w których znajduje się " materiał genetyczny, który mógł być stosowany do rozpowszechniania pozaziemskiego życia na Ziemi." Cały artykuł tutaj :
http://innemedium.pl/wiadomosc/naukowcy-odkryli-mocny-dowod-istnienie-zycia-pozaziemskiego
A niebawem też może okazać się, że wszyscy jesteśmy po trosze ... smokami :)
Tylko przed kim uciekało to " kosmiczne życie ", przybywając ostatecznie na Ziemię ?


Komentarze
Pokaż komentarze (24)