Blog
Z ułańskiej perspektywy
Paweł K. Janowski
Paweł K. Janowski historyk, teolog, publicysta
7 obserwujących 163 notki 156296 odsłon
Paweł K. Janowski, 9 sierpnia 2015 r.

Św. Maksymilian Kolbe i bomba zrzucona na Nagasaki

Fot. Archiwum Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie, za www.niedziela.pl
Fot. Archiwum Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie, za www.niedziela.pl

Druga wojna światowa dobiegała końca. W dniu 9 sierpnia 1945 r. na japońskim niebie pojawił się amerykański bombowiec B-29. Pilot miał rozkaz zrzucić bombę na port w mieście Kokura, jednak ze względu na „zerową” widoczność w tamtym obszarze, skierował samolot na cel drugorzędny – Nagasaki. W tym mieście znajdowała się fabryka Mitsubishi. Jednak i tam wystąpiło wówczas duże zachmurzenie. Mała ilość paliwa zmusiła załogę B-29 do podjęcia szybkiej decyzji - nie było już możliwości przeprowadzenia dokładnych poszukiwań odpowiedniego celu. Bomba ("Fat Man") została zrzucona ok. 11.02 na pierwszy rozpoznany obiekt – katedrę św. Marii w Urakami. W ciągu kilku sekund zginęło 10 tysięcy ludzi. W następnych dniach od ran i choroby popromiennej umarła większość tych, którzy przeżyli wybuch bomby - ok. 70 tysięcy ludzi. Tymczasem klasztor założony przez św. Maksymiliana Kolbe stracił zaledwie szyby w oknach.

Jak doszło do wyboru tego miejsca na budowę klasztoru? Historia początku misji w Japonii św. Maksymiliana jest równie fascynująca, jak i bogata w zaskakujące, opatrznościowe wydarzenia. Wpierw o. Kolbe planował otworzyć misję w Chinach i w tym celu spotkał się z chińskimi alumnami w Rzymie w dniu 22 stycznia 1930 roku[1]:

„Z „Rycerzem” w ręku tłumaczyłem moim drogim Chińczykom z wizerunku na „Rycerzu”, jaki jest cel „Rycerza” i MI. U nas cześć ku Niepokalanej szerzy się bardzo. Delegat Apostolski Costantini na Pekinie urządził roku zeszłego poświęcenie całych Chin Niepokalanej i corocznie w dzień Bożego Narodzenia to poświęcenie będzie odnowione”.

W misję do Japonii przez kraje Dalekiego Wschodu św. Maksymilian wyruszył drogą morską z Marsylii w dniu 7 marca 1930 roku. W piątek, o godzinie 16 statek odbił od brzegu[2]. Drogą przez Kanał Sueski, Cejlon (obecnie Sri Lanka) i Szanghaj, misjonarze [o. Kolbe z dwoma braćmi Zenonem Żebrowskim i Hilarym Łysakowskim – przyp. P.J.] w dniu 24 kwietnia dopłynęli do Nagasaki, miasta o najsilniejszych tradycjach chrześcijańskich w Japonii.

Sam wspominał: „gdy z okrętem „Nagasaki” przybyłem do portu nagasackiego – pytałem sam siebie: jak mnie przyjmą w Japonii? Gdy przybyłem taksówką do kościoła w Oura (który obecnie uznano za pomnik narodowy), duża biała statua Matki Bożej z napisem u dołu „Matka Boska Japonii” zdawała się zapraszać, by wejść do kościoła. Zmęczony byłem chorobą morską, ale gdym zobaczył figurę, zniknęły zmęczenie i z radością wszedłem do kościoła. Przez tydzień po przybyciu mieszkałem przy kościele w Oura i często patrzyłem na białą figurę Matki Boskiej Japonii. Potem przez rok mieszkałem przy ulicy Minamiyamate nr 10 w domu szpitalnym p. Tanaka…”.

Minął czas adaptacji i trzeba było rozejrzeć się za znalezieniem stałej siedziby. Tak relacjonował św. Maksymilian poszukiwania terenu pod budowę: „Szukając tańszego placu natknęliśmy się między innymi na dość udany plac z domkiem za 8500 jenów (ok. 40 000 zł.). jest i ogródek, i miejsce na rozbudowę, i trochę niby lasku połączonego z tęgim coś lasem bezpośrednio. Ale właściciel chciałby pieniądze zaraz. Tam też można by pomyśleć o „oratorium publicum”, bo z dala od kościołów […] trudno mi obrać, trudno poznać, jak Niepokalana sobie życzy? Czy teraz już kupować plac (czy plac z domem), czy też jeszcze na jeden choć rok zapłacić za wynajem (540 jenów). (Może w razie wynajmu dalszego trudniej być z kaplicą i teraz chodzimy wciąż do kościoła ze Mszą św., bo biskup uważa naszą domową kapliczkę za nieodpowiednią do nawet „oratorium semipublicum”). Jak Najprzewielebniejszy O. Prowincjał odpisze, tak będę uważał za Wolę Niepokalanej[3]. Podobnie pisał w innym liście[4].

Czas naglił, więc trzeba było podjąć ostateczną decyzję. O. Kolbe pisał w dniu 15 stycznia 1931 roku[5]: „Z końcem miesiąca mam - wedle umowy – zadeklarować, czy tu, gdzie dotąd, nadal mieszkać będziemy. Rozglądamy się za „Niepokalanowem” stalszym. Znalazłem też między innymi miejsce bardzo odpowiednie [podkreślenia – św. Maksymilian] na dalszy rozwój i gotowe do natychmiastowego objęcia (nawet piwnica ocementowana namaszynę), ale właściciel żąda 8500 jenów […] proszę o możliwie najprędszą odpowiedź telegraficzną „tak” lub „nie” i, jeśli tak, to w jakim czasie: „miesiąc”, „trzy” miesiące, „sześć”, „rok”, bym mógł odpowiednio tu się zobowiązać. Odpowiedź „tak” będę uważał również za pozwolenie urzędowe N.O. Prowincjała […] i stąd wola Niepokalanej”.

Jednak współbracia próbowali nakłonić o. Kolbego do znalezienia innego miejsca. Wskazywali dzielnicę Urakami, także położoną na przedmieściach. Miejsce to zamieszkiwało blisko 15 tysięcy chrześcijan i od 1914 roku stała w jego centrum katedra św. Marii, największa świątynia chrześcijańska ówczesnego Dalekiego Wschodu. Zamieszkanie wśród katolików wydawało się sprawą oczywistą i przeważającą inne argumenty.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Janowski

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @YENOM Dzięki serdeczne :-) Pozdrawiam
  • @444 Dzięki serdeczne :-) PJ
  • @NOWY123 Nie inaczej :-) Pozdrawiam serdecznie

Tematy w dziale