czyli 12 bilionów 302 miliardy 465 milionów dolarów (12.302.465.000.000) wynosi suma należna do zapłaty czyli zadłużenie rządu USA (stan na 22 stycznia br.). I stale rośnie - wtym roku deficyt ma pobić rekord i wyniesie 1,5 biliona w roku budżetowym (same odsetki od całości to jakieś 400 mld rocznie). Jeśli Kongres nie podwyższy na dniach limitu zadłużenia, trzeba będzie wstrzymać wydatki rządowe.Te i inne ciekawe liczby podała właśnie Associated Press. A kto lubi liczydełka real-time, spodoba mu się ta stronka.
A administarcja Obamy ma w zanadrzu dwie kolejne ustawy, które mogłyby dołożyć (prawdopodobnie Republikanom uda się jednak je zablokować w Kongresie) dodatkowy bilion (ustawa zdrowotna) i 800 mld (ustawa o redukcji emisji CO 2) w ciągu kolejnych lat.
Obama powoli zaczyna trzeźwieć z wielkiego wydatkowania, w czym dopomogli mu w tym wyborcy, odrzucając Demokratów w trzech ważnych stanach - Virginii, New Jersey i ostatnio Massachusetts. Wpychanie spychaczami miliardów dolarów do gospodarki nie przynosi oczekiwanych rezultatów, poza gwałtownie rosnącym długiem publicznym i czekającej nas w perspektywie infalcji.
Doprawdy, w porównaniu z szastającym pieniędzmi publicznymi prezydentem USA, Jan Vincent Rostowski (nawet ze swoją kreatywną księgowością) jest jednak fiskalnym geniuszem.
50652


Komentarze
Pokaż komentarze (18)