Paweł Burdzy Paweł Burdzy
65
BLOG

Żegnaj, Mariusz...

Paweł Burdzy Paweł Burdzy Polityka Obserwuj notkę 4

Jak to pięknie powiedział Jego kolega z Kancelarii, Mariusz Handzlik musiał przylecieć ze Smoleńska w ostatnim transporcie i być pochowany jako ostatni z najbliższych Prezydenta. Bo tak zawsze było: z każdej zagranicznej podróży wracał ostatni, jako tylna straż. Pilnując czy wszystko jest w porządku.

Pochowaliśmy Go w poniedziałek. Ostateczne domknięcie, "już nigdy" -  gdy ośmiu żołnierzy kompanii honorowej niosło trumnę równo stukając podkutymi butami o posadzkę kościoła pw. św. Jacka. Ale dla mnie zostaniesz przypomnieniem, że nigdy nie wolno odpuszczać, że tu się gra w "ostrą piłeczkę" przez cały czas. Przyda się na czasy słabości...

Mariusz, jakim go pamiętam tutaj.

"Benia mówi mało, ale on mówi smacznie"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka