27 obserwujących
443 notki
446k odsłon
696 odsłon

Piątek to piątek. W sprawie decyzji KEP

Wykop Skomentuj

Dla ludzi o tożsamości katolickiej decyzja Konferencji Episkopatu Polski zmienia niewiele – piątek nie przestaje być piątkiem, dniem, w którym chcemy uczcić Mękę naszego Zbawiciela, także powstrzymując się od zabaw. Jeśli nawet teraz chodzenie na zabawy w piątek przestaje być obarczone karą grzechu przez sam fakt aktywnego uczestnictwa w imprezach tanecznych, to nie przestaje być kryterium jeszcze ważniejszym: Ten kto kocha Jezusa, kto ma choć blade pojęcie o tym, jak wielkim darem była Jego Męka, i tak na zabawę, dyskotekę, potańcówkę w piątek nie pójdzie. Niechodzenie na zabawy w piątek dla ludzi wierzących pozostanie więc nadal jednym z kryteriów katolickiej tożsamości. W takim przekonaniu musimy też wychowywać nasze dzieci. Podobnie, mimo zniesienia zakazu zabaw w Adwencie, żaden poważny katolik w tym okresie na zabawy nadal nie chodzi. Podobnie choć w Wigilię nie obowiązuje już wstrzemięźliwość od mięsa, to jednak trudno pomyśleć, by w katolickich domach na wigilijnym stole znalazła się szynka czy posiłki mięsne. Na Facebooku już powstała grupa Nie imprezuję w piątki – zachęcam do dołączania (po dwóch dniach jest w niej już przeszło osiemset osób).
Jako drugą część komentarza wklejam grafikę przygotowaną przez p. Tomasza prowadzącego blog Rzymski Katolik (publikacja za zgodą właściciela; przy okazji odsyłam do niego). Są to słowa sprzed lat sługi Bożego abpa Fultona J. Sheena, które pasują do tej sytuacji, jak znalazł.
 
Warto też w tym kontekście przeczytać o tym, w jaki sposób wypowiedział się ostatnio episkopat francuski. Wydaje się, że decyzja KEP wpisuje się w ten sam nurt działania europejskich hierarchów. Ale katolik jest katolikiem. Kocha Chrystusa ukrzyżowanego i swoich bliźnich. A prawdziwa miłość – jak mówi św. Jan – usuwa lęk.
Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale