6 obserwujących
51 notek
67k odsłon
664 odsłony

Co można zobaczyć w Libanie w 8 dni?

fot. Paweł Rakowski
fot. Paweł Rakowski
Wykop Skomentuj3

7000 lat historii, 18 wyznań, święci i grzeszni, góry i doliny oraz śródziemne wybrzeże. 


DZIEŃ I – Święci i błogosławieni Libanu

Malownicza okolica pomiędzy Byblos a Annayą wprowadza nas w specyfikę gór Libanu, które wynurzając się z morza pną się coraz wyżej, początkowo bogate w zieleń, pocięte różnej wielkości wąwozami, dochodzą do ponad 3000 metrów nad poziomem morza. Po 19 kilometrach ukazuje się naszym oczom pustelnia i klasztor pod wezwaniem św. Marouna, gdzie żył i umarł słynny mnich św. Charbel. Górska droga pomiędzy Annayą a Myfouk prowadzi przez dziesiątki chrześcijańskich miejscowości, w każdej możemy dostrzec parafialne kościoły i niezliczoną ilość kapliczek. Klasztor Mayfouk nawiedził w swoim czasie młodzieniec o imieniu Józef, późniejszy św. Charbel. Również Lehfed ma swojego błogosławionego brata Estefana, którego grób, obok sarkofagu św. Hardyniego nawiedzimy w miejscowości Kfifan. Jrebta, to klasztor związany z bardzo ciekawą św. Rafką.

 

DZIEŃ II – Nasza Pani Libanu

Po nawiedzeniu sanktuarium, Naszej Pani Libanu, z którego rozciąga się niesamowita panoram na rybackie miasto Jounie i stolicę Libanu Bejrut, udajemy się do jednej z najbardziej wyjątkowych atrakcji Libanu, do grot Jeita. Piękna tych dwu poziomowych grot opisać się nie da, trzeba je po prostu nawiedzić. Powiedzieć, że są tam stalaktyty, stalagmit i stalagnaty, to jakby nic nie powiedzieć. Piękno tych grot można jedynie przeżyć. W drodze powrotnej zatrzymujemy się przy Nahr Kalb. Nahr El Kalb to po arabsku Rzeka Psa. Wedle semickich pogańskich wierzeń, na nadmorskim wzgórzu oddzielającym wybrzeże południowe od północnego rezydował wielki pies strzegący tej strategicznej lokalizacji. Na zboczach wzgórza, które góruje nad wybrzeżem morskim, możemy zobaczyć inskrypcje egipskie, asyryjskie, babilońskie, greckie, rzymskie i arabskie sławiące takich ludzi, jak Ramzes II czy Nabuchodonozor, którzy osobiście dowodzili swoimi armiami i przechodzili przez tę ziemię. Miasto Ghazir pomiędzy Jounieh a Byblos, trwale jest związane z polską historią. W górującym nad miastem klasztorze św. Antoniego Padewskiego w 1837 roku rezydował Juliusz Słowacki i to tam powstał „Anhelli”65 – zdaniem Cypriana Kamila Norwida najwybitniejsze dzieło wieszcza z Krzemieńca. W klasztorze znajduje się tablica upamiętniająca pobyt wieszcza (po polsku, francusku i arabsku), a jedna z klasztornych cel przeznaczona została na muzeum upamiętniające pobyt Słowackiego na ziemi libańskiej.


Dzień III – Liban – Ziemia Święta i biblijna

Tysiącletnie burzliwe dzieje wybrzeża i gór Libanu związane są z wydarzeniami biblijnymi oraz historią chrześcijaństwa. To właśnie na południe od stołecznego dzisiejszego Bejrutu działali i nauczali starotestamentowi prorocy Boga Izraela, apostołowie oraz sam Jezus. Lepiej będzie w Tyrze i w Sydonie niż Tobie Jeruzalem, miał powiedzieć na progach świątyni jerozolimskiej kaznodzieja z Galilei, dla którego Fenicja była przedłużeniem ziemi ojczystej. Tak więc w trakcie pielgrzymowania i zwiedzania Libanu koniecznie trzeba nawiedzić starożytny Sydon oraz Tyr – dwie wielkie metropolie handlowe starożytności oraz bardzo ważne ośrodki pierwszego Kościoła. Pomiędzy tymi śródziemnomorskimi fenickimi grodami znajduje się sanktuarium Al-Mantara w górskim miasteczku Magdushie. To w nim wedle Pisma jak i najwcześniejszych tradycji chrześcijańskim oczekiwała Maryja wraz z innymi kobietami na Jezusa oraz jego uczniów, kiedy ci byli w fenickich miastach. Nieopodal Tyru, już na wyżynach Galilei Górnej jest biblijna Kana Galilejska. To tu, a nie obok Nazaretu pierwsi chrześcijanie jak i historycy Kościoła (m.in. Euzebiusz z Cezarei) lokowali wioskę, w której Jezus dokonał pierwszego cudu – przemienił wodę w wino. A wino jak wiadomo z ksiąg Starego Testamentu, najprzedniejsze było i jest w Libanie.

Dzień IV - Baalbek – wspomnienia potęgi Rzymu

Dwie najważniejsze i najbogatsze prowincje Imperium Rzymskiego były na wschodzie – Egipt i Syria, a więc i Liban albowiem obie te krainy przez tysiąclecia dzieliły wspólny los. Niemniej, to właśnie w Libanie możemy zobaczyć najwspanialsze ruiny świata rzymskiego, które znajdują się w Baalbeku w Dolinie Beka. Ale żeby dostać się do Baalbeku z libańskiego wybrzeża, należy wedle możliwości przejechać pielgrzymi szlak ku czci fenickiego herosa Adonisa, który właśnie w górach Libanu na trasie do Baalbeku został osaczony przez siepaczy bogini Hery. Ruiny kompleksu Baalbeku są niewątpliwym punktem obowiązkowym dla wszelkich inżynierów, architektów, budowniczych, historyków czy pasjonatów wielkości myśli i techniki ludzkiej. Kompleks składa się z trzech świątyń – Wenus, Jowisza i najlepiej zachowanej Bachusa. Doby nie starczy nawet na pobieżne przyjrzenie się wszelkim doniosłościom architektonicznym czy artystycznym, które składają się na ten kompleks budowlany, który nigdy nie został ukończony, a zarówno chrześcijanie jak i muzułmanie nie mieli pomysłu ani możliwości aby go w pełni wykorzystać do własnych celów. Baalbek, znany w świecie rzymskim jako Heliopolis, a więc Miasto Słońca, miało ukazać potęgę Imperium Romanum.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości