W niedzielę napisałam notkę, zainspirowana cudownym pisowskim, kwiecistym językiem, objawiającym się jakże wymyślnymi tytułami notek wiszących na Salonie24.
Na przykład takich:
"Strupieszały Tusk krzyczy z trybuny"
"Wyborcy Platformy to idioci, jednak..."
"Bolszewik Rostowski o czymś zapomniał."
By być dobrze zrozumianą, napisałam swoją notkę językiem, że tak powiem ich...
Tytuł brzmiał najbardziej po pisowsku „jak się da”:
"Bolszewik Kaczyński i jego wyborcy idioci, będą nami rządzić?"
Tytuł nie najlepszy ale miał być pisowski, no i „czy” się już nie zmieściło, 60 znaków i ani jednego więcej.
No i pogadalim pod notką, pogadalim, z 700 wejść już było, potem poszłam na kolację, potem przyszłam i co?
I nie ma! No w mordę misia nie ma mojej notki!
No to sru za pocztę wewnętrzną i ślę do władzy Salonu24 pismo oficjalne!
od: pazdziernikowa
data: 2013-06-30 21:04:12
Szanowni Państwo
Co się stało z moją dzisiejszą notką?
Pozdrawiam
P.
To była niedziela, po dziewiątej jak widać.
Potem jak to po niedzieli jest w zwyczaju, był poniedziałek czyli wczoraj.
No więc wczoraj jak minęło już południe, a tu w temacie odpowiedzi nic a nic, ponownie otwieram pocztę wewnętrzną i ślę do władz Salonu24 drugie pismo oficjalne.
od: pazdziernikowa
data: 2013-07-01 13:19:34
Szanowni Państwo
Wczoraj o godzinie 21:04:12 wysłałam do Państwa wiadomość z zapytaniem o moją wczorajszą notkę:
"od: pazdziernikowa
data: 2013-06-30 21:04:12
Szanowni Państwo
Co się stało z moją dzisiejszą notką?
Pozdrawiam
P."
Do chwili obecnej nie otrzymałam żadnej odpowiedzi
Pozdrawiam
P.
Dzisiaj jest wtorek...
Może trzeba w czymś pomóc Państwu Administratorom?
Zadzwonić na policję, po karetkę czy może po informatyka?
Jak myślicie?



Komentarze
Pokaż komentarze (20)