otóż Tusk pojechał do Gorzowa i w ramach tradycyjnego zadawania szyku zdaje się, że udał się do miejscowego liceum, tam podszedł do witających go dzieci, w pewnym momencie stanął przed jakąś grupką, jego bystre oko dostrzegło najładniejszą z tego towarzystwa dziewczynkę, on wyciągnął do niej swoją spracowana dłoń, a ta zamiast coś tam bąknąć, zapytała, jak słyszę, zupełnie z pamięci:„Dlaczego udaje pan patriotę, a jest pan zdrajcą Polski?”
http://osiejuk.salon24.pl/585855,cisza-wyborcza-czytamy-ksiazki
Zupełnie „przypadkowo” obok dziewczynki akurat przechodził „dziennikarz” z Niezależna.pl, medium które należy do spółki zarządzanej przez europosła PIS czy przez kierowcę Kaczyńskiego itp. itd. Jak już się tam ten „dziennikarz” „przypadkowo” znalazł, no to wykorzystał tę „przypadkową” sytuację i natychmiast zrobił z 15-letnim dzieckiem wywiad.
Obok również zupełnie „przypadkowo” przechodził ojciec dziewczynki, więc i z nim zupełnie „przypadkowo” media należące do PIS przeprowadziły rozmowę a Osiejuk który kandydował z list PIS do Sejmu RP, zupełnie „przypadkowo”, dziś podczas ciszy wyborczej, to opisał...
Ja, o czym niektórzy tu wiedzą, mam troje dzieci, każde z nich jest bardzo inteligentne, wykształcone, no i wedle wszelkich znanych mi standardów fizycznie bardzo atrakcyjne, ale jestem przekonany, że gdyby do któregokolwiek z nich Donald Tusk choćby spróbowałby się zbliżyć, nie tylko by usłyszał najbardziej brzydkie słowo, ale jeszcze na dodatek by dostał kopa w kostkę. Moje dzieci – jak mówię, wykształcone, inteligentne i fizycznie, nie mniej bez zarzutu, niż ta, przyznaję, że fantastyczna dziewczynka z Gorzowa – gdyby tylko dostały odpowiednią okazję splunęłyby Donaldowi Tuskowi w oko.
http://osiejuk.salon24.pl/585855,cisza-wyborcza-czytamy-ksiazki
Po kibolach z pałami, po aktorkach klasy Cugier-Kotka, po paprykarzu i innych wykorzystywanych ludziach teraz do akcji wkraczają dzieci.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)