Poseł PiS Mariusz Antoni Kamiński ożenił się po raz drugi. Tym razem przysięgał swojej byłej koleżance partyjnej, a obecnie projektantce mody, Ilonie Klejnowskiej. Przysięga którą złożył pierwszej żonie już nie obowiązuje. Takie czasy. Mógł prof.Chazan, mogła Marta Kaczyńska to może i Kamiński poseł.
Byliśmy zgranym małżeństwem. Byłam w niego zapatrzona jak w obrazek - opowiada pani Anna, była żona. Dla niej rodzina jest świętością. Była pewna, że dla niego także. Bo od lat głosił konserwatywne i chrześcijańskie wartości. Jak każdy poseł PIS... Kiedy Kamińskiego złapano z Klejnowską czyli samym „aniołkiem” prezesa Kaczyńskiego, mówił, że to jej wina, że weszła mu dołóżka. LOL! Mimo wszystko pani Anna chciała ratować małżeństwo, ale poseł Kamiński nie chciał...
Rozwód zapadł w kwietniu 2013 roku. Sędzia nie dała wiary tłumaczeniom posła, zarzuciła mu powoływanie stronniczych świadków i uznała za winnego rozpadu związku. Ograniczyła mu także prawa rodzicielskie do córek i ustaliła, że będzie na nie płacił 2400 zł alimentów. - Tak go kochałam, a on okazał się chłopcem bez zasad, uzależnionym od władzy. Ktoś tak niemoralny nie może zostać w takiej partii, jaką jest PiS! - ocenia byłego męża.
Dom jest obciążony hipoteką, a raty wynoszą 1600 zł miesięcznie. Poza tym Mariusz zadłużył nasze wspólne karty kredytowe, nie spłacał ich, a ja trafiłam na czarną listę dłużników - mówi wzburzona Anna Kamińska.
Na SG Świrski porównuje Polskę do III Rzeszy, Ufka martwi się o „dziennikarzapodobnego” Lisa... O panią Annę nikt się nie martwi.
Jak to było na banerze wyborczym Lecha Kaczyńskiego? Uczciwość... Rodzina...
Takie rzeczy tylko w PIS...


Komentarze
Pokaż komentarze (28)