Po wczorajszym, pełnym emocji dniu, ogarnęły mnie wątpliwości, czy ja aby na pewno wszystko dobrze rozumiem. Adam Hofman kolejny raz kpi sobie w żywe oczy z Polaków a mnie jego fani obwiniają o(!!!) śmierć Marka Rosiaka... To chyba za dużo jak dla mnie, by ogarnąć. Ale spróbujmy.
Napisałam wczoraj tekst, z zaczerpniętym cytatem dziennikarza Pałasińskiego wprost ze strony należącej do PIS. Nie, nie mylę się, można sprawdzić. Dziennikarz Pałasiński brzydko podsumował Kaczyńskiego a ja zadałam pytanie czy aby na pewno się myli, podając za przykład postępowanie Adama Hofmana. Tego czy Pałasiński się myli, się nie dowiedziałam, natomiast dowiedziałam się, że jestem jak Goebbels i różne takie inne. Rozumiecie sytuację? Cytuje z PIS strony tekst, do tego dokładam kpiny Hofmana z wymiaru sprawiedliwości a słyszę od jego wyznawców, że to ja przyczyniłam się do śmierci Marka Rosiaka. Bo piszę o Hofmanie... Nie PIS portal, nie sam Hofman ze swoimi numerami „raz w miesiącu” tylko ja. Kiedy się po tym wszystkim zastanawiałam, jak ci różni ludzie, Sztompka, Syzyfoptymista czy inny Łysy Nurek, funkcjonują w życiu codziennym, jakie mają wartości wielbiąc „interes”, „pieniądze nie wiadomo skąd” i „żonę dojącą podatników” Adama Hofmana, z pomocą przyszedł mi bloger Wywczas, dając link do mądrej treści. Fragmenty:
Autor-redaktor Igor Janke.
„Lud pisowski ma własne więzi społeczne, swoje media, swoje filmy, swojego przywódcę i swoją symbolikę. Ma też wspólnego, śmiertelnego wroga, Donalda Tuska.”
„Jarosław Kaczyński jest dużo bardziej niż Donald Tusk, Grzegorz Napieralski czy Waldemar Pawlak uwielbiany przez swoich zwolenników.”
„To już nie tylko wyborcy, nie tylko grupa zwolenników. To coraz bardziej odrębny świat, z własnym systemem wartości, własnymi emocjami, wiarą, własnymi bohaterami, symbolami, rytuałami. I wrogami. Naród. Naród Jarosława Kaczyńskiego.”
„Lud pisowski – czy jak kto woli: naród Kaczyńskiego – ma więc własne więzi społeczne, swoje media, swoje filmy, swojego przywódcę, swoją symbolikę i swoich męczenników. Mitem założycielskim jest ich śmierć w katastrofie smoleńskiej oraz wspomnienie niezwykłych pierwszych dni po tragedii.”
„Naród Kaczyńskiego ma też inną rzecz niezbędną, aby czuć silną wspólnotę. Wspólnego, śmiertelnego wroga – Donalda Tuska. To symbol całego zła, sprawca wszelkich nieszczęść. Tusk służy obcym państwom, jest agentem ruskim albo niemieckim, a na pewno sojusznikiem obu mocarstw. Los Berlina i Moskwy jest bliższy jego sercu niż los Warszawy i Gdańska. To potwór niemalże równy Stalinowi.”
„Naród Kaczyńskiego nie szuka z nikim porozumienia, nie chce negocjować, nie oczekuje też niczego. Żyje własnym życiem, coraz bardziej odizolowany od reszty świata i coraz bardziej samowystarczalny. Tłumy, które gromadziły się na ulicach polskich miast po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, dały mu – być może złudne – poczucie potęgi”
Panie redaktorze Janke! Przepraszam za wszystko co o Panu napisałam i że w Pana wątpiłam. Tak czy siak jest Pan wielkim wizjonerem. To tekst z 2011 roku.
I co dalej? Dalej to trzeba Polakom dzień w dzień, godzina po godzinie, przedstawiać jak będzie wyglądała Polska pod rządami „interesów” Hofmana i podobnych a wszystkich Sztompków trzeba zbanować i nie zawracać sobie nimi głowy. Jeśli nie wiecie dlaczego, to znaczy, że nie zrozumieliście tego o czym napisał Igor Janke.



Komentarze
Pokaż komentarze (22)