Znany banista intelektualista S24 za pomocą używania jako argumentu słowa „leming”, udowadnia swoje racje w temacie „fali protestów wyborczych”.
Nie wiem czy nasz dzielny banista intelektualista nie wie czy nie chce wiedzieć, może nie umie, że w mediach są już powszechnie znane i dostępne wiadomości, jak te protesty wyglądają w rzeczywistości.
Tymczasem banista intelektualista ze swoimi argumentami czyli używaniem słowa „leming”, linkuje i linkuje ale tylko tam gdzie mu odpowiada.
Swoją drogą, tak mi się przypomniało, ten wybitny ban intelektualny zablokował mnie, po mojej prośbie o podanie linka, do opisywanych przez niego historii.
Jak widać słowo „link” u banów intelektu nie zawsze znaczy to samo...
A teraz o „fali protestów wyborczych” w „Rzepie”




Komentarze
Pokaż komentarze (9)