Pazuzu Pazuzu
39
BLOG

No i po tarczy

Pazuzu Pazuzu Polityka Obserwuj notkę 11

Tarcza antyrakietowa na pewno w Polsce nie powstanie. Kto miał jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, prysnęły one jak bańka mydlana w ostatnim tygodniu. Co prawda niektórzy politycy, jak np. prezydent Kaczyński mówią jeszcze o kontynuacji rozmów, dalszych negocjacjach itp., ale to moim zdaniem tylko dobra mina do złej gry.

Chyba nikt nie jest aż tak naiwny, by sądzić, że po tym jak w amerykańskie święto narodowe szef rządu kraju takiego jak POlska daje im „prztyczka w nos”, to z tym rządem Amerykanie będą na poważnie negocjować. Oczywiście nie zerwą negocjacji z dnia na dzień, potrwa to jeszcze trochę „dla picu”, tak by nie wyglądało, że się po prostu obrazili a nawet wściekli. Ale finał będzie na 100% taki sam – tarczy w Polsce nie będzie (nie wykluczone, że będzie gdzie indziej). A nie będzie jej bo Polska stała się POlską.

Do władzy doszła ekipa, która sojuszu Polski z USA po prostu nie chce; Donald Tusk i jego klika już jakiś czas temu dokonali wyboru i w zmieniającej się sytuacji międzynarodowej postanowili postawić na inny niż z Ameryką sojusz. Chcą być aliantem Moskwy i Berlina a nie Waszyngtonu.

Wiadomo to było nie od wczoraj, ani nie od 4 lipca 2008; wystarczyło wspomnieć oraz porównać retorykę Tuska i jego obozu przed wizytami w Moskwie i Waszyngtonie.

Przed wizytą w Rosji Tusk gadał o partnerstwie, poprawie stosunków, usuwaniu problemów, (niedwuznacznie przy tym sugerując, że całą winę za nie najlepszy stan stosunków polsko – rosyjskich ponosi strona polska, przede wszystkim poprzednia ekipa oraz obecny i poprzedni prezydent, winy rosyjskiej oczywiście nie było żadnej), wprost od lukru wobec Rosji w jego słowach się przelewało. Żadnych trudnych kwestii Tusk nie poruszał.

Przed wylotem do USA już inne słowa były w ustach Słońca Kaszub i Peru – tu mówił już bardzo bojowo; że nie damy się oszukać, będziemy twardzi. Większość komentatorów wpisała to na karb strategii negocjacyjnej; jak pokazał dalszy ciąg zdarzeń – mylili się jednak i to bardzo.

Tusk odmawiając Amerykanom zgody na instalację tarczy w dzień święta państwowego USA dał jasny sygnał – jest lojalny wobec swych sojuszników – Rosji i Niemiec, którzy budują swój sojusz jednoznacznie przeciwko Ameryce i chce by POlska była częścią tego sojuszu.

A to jak na tym wyjdzie Polska (a traktowanie przez Rosję Białorusi jest tu dobitnym przykładem) najmniej go obchodzi...


Pazuzu
O mnie Pazuzu

Złośliwy i bardzo cierpliwy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka