Zdycha powoli scenariusz z dwoma paniami. Zostały przez spółdzielnię medialną PRL-bis skonsumowane, przetrawione i niedługo zostaną .....te . Nikt rozsądny z tej spółdzielni bowiem nie zapewni im mediów do założenia partii i znalezienia członków. Taka partia zabrałaby negatywne wobec PiS głosy wyborców PO (czyli tzw. elektorat negatywny). A to strzał we własną stopę. Zresztą podobnie było z cudakiem z Biłgoraja. Nie dali mu medialnego zaplecza na partię, która by zrobiła z SLD jakieś PSL..
Operacja „pompowania” przez spółdzielnię pań była bardzo udana aczkolwiek czasochłonna. Od lipca notatki w mediach o liberałach w PiS, podziale wewnątrz partii, nowym szefostwie itd. I łyknęły to dziewczyny. No i teraz skończą jak Kaziu, który zaczynał jako premier RP, a z którego teraz dzieci w przedszkolu się śmieją. Na Sikorskiego też nie pójdą bo nie ta liga, znajomość języków zagramanicznych mała no i pożyteczność na arenie mniejsza. Może prez. „brony” Komorowski zrealizuje swoją groźbę i zatrudni jedną z nich w roli kompletu profesora towarzystwa przyjaźni polsko-putinowskiej Nałęcza. By jednak nie zniknąć całkowicie będą musiały mniej lub bardziej systematycznie występować przed mediami i „dawać świadectwo” na potrzeby spółdzielni PRL-bis. Świetlana przyszłość.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)