Otóż abonament telwizyjny przestałem płacić jakieś dziesięć lat temu. Było wtedy tak, że w radio pracowało jakiś dwóch działaczy PSL-u, którzy po pół roku zostali zwolnieni i dostali odprawy o takiej wysokości, że normalny obywatel musiałby na to pracować z dziesięć lat. Pieniądze dostali za to, aby nie pracowali dla konkurencji, choć konkurencja, zwłaszcza ta prywatna w życiu nie przyjęłaby do siebie facetów, którzy na temat mediów mieli blade pojęcie, a pracę dostali z nadania partyjnego. Ja wiem, że w ten sposób kradnę i występuję przeciwko polskiemu prawu i nie usprawiedliwia mnie to, że większość obywateli też tak czyni. jednak był to mój protest przeciwko takim praktykom.
Jako, ze nie lubię kraść, wiele razy się zastanawiałem na tym, żeby wrócić do opłacania tego abonamentu. Jakoś nie robiłem tego, głównie z wygody i z tego, że żadna krzywda mi się z tego powodu nie działa. Jednak o tym myslałem.
Teraz jednak juz o tym nie myślę. Otóż dowiedziałem się właśnie, że takie same odprawy dostali czterej zwolnieni właśnie pracownicy telewizyjni. Jeden z nich nawet 700 tys. złotych. Ja obliczyła GW, razem dostali równowartość ponad 11 tys. abonamentów telewizyjnych. Otóż kolega, który po znajomości ich przyjął do telewizji zaproponował im takie warunki, że im się to po prostu należy. Na ich miejscu też bym wziął.
Władzę telewizji tłumaczą się, że poprzednio też tak było, więc o co chodzi. GW twierdzi, że to nieprawda, lecz nawet gdyby tak było, to przecież miało się zmienić. Prawo i Sprawiedliwość obiecywało, że się zmieni, że będzie prawiej i sprawiedliwiej. Nie wierzyłem w to od samego początku. wiedziałem, że robią nas w balona i dlatego na nich nie głosowałem. Jednak mam nadzieję, że ci, którzy im władzę zapewnili zastanowią się nad tą i nie tylko tą sprawą i w jaki sposób są wydawane nasze pieniądze.
Nota bene, mam dobry pomysł jak zrobić, aby zwiększyć ściągalność tego abonamentu. Ale w świetle tych faktów - nie powiem!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)