peergynt 1 peergynt 1
633
BLOG

Czarcia zapadka ministra sprawiedliwości

peergynt 1 peergynt 1 Polityka Obserwuj notkę 3
 

W dzisiejszym wywiadzie w Programie Pierwszym Polskiego Radia premier Kaczyński poparł swojego ministra sprawiedliwości, zapewnił o jego wiarygodności i dobrych intencjach. Raczył nawet stwierdzić, że ci, którzy atakują ministra wpisują się we front obrony przestępców. Tego już nie za bardzo rozumiem i akceptuję.

No co ma niby jedno wspólnego z drugim. Czy ktoś – taki jak na ten przykład ja – który nie akceptuje sposobu sprawowania urzędu przez ministra broni jakichkolwiek przestępców? Wprost przeciwnie. Z tego, co twierdzi Kaczmarek, sam minister jet przestępcą gdyż wielokrotnie przekroczył swoje uprawnienia i kompetencje, a za coś takiego można śmiało trafić za kratki. Wprawdzie jeden drugiego są siebie warci (tj. Kaczmarek i Ziobro), ale broniłby przestępców ten, który nie próbowałby wyjaśnić sprawy i nie dążyć do jej rostrzygnięcia. Bo, albo jeden, albo drugi popełnia przestępstwo. Jeden – gdyby jego rewelacje były nieprawdziwe, drugi, gdyby okazałe się być prawdziwe. Kaczyński broni ministra w sposób dla siebie właściwy. Dla niego każdy, który w sposób entuzjastyczny nie popiera jego poglądów – jest jego zaciekłym wrogiem.

Inna sprawa to argumentacja premiera. Słuchałem konferencji Ziobry, na której ganił posłów za to, że nie chcą poprzeć jego najnowszej ustawy zmieniającej kodeks karny w taki sposób, że go zaostrza. Stwierdził, że nie robią tego dlatego, że uczestniczą we froncie obrony przestępców lub zgoła sami owymi przestępcami są. Bo jest to chyba jasne i oczywiste, że jeżeli ktoś nie chce aby za kradzież torebki chipsów w supermarkecie karać obcięciem ręki to znaczy, że popiera tekie kradzieże lub sam je popełnia. Mnie się wydaje, że kary w Polsce są wystarczająco wysokie i nie ma sensu ich podnosić. Lecz, nie jestem w tej sprawie ekspertem i z miłą chęcią dowiedziałbym się, dlaczego mamy te kary zaostrzać. Być może są ku temu podstawy i doprowadzi to do spadku przestępczości. Jednak minister Ziobro, na poparcie swojej tezy nie przedstawił żadnego racjonalnego argumentu perorując tylko ciągle o swoich przeciwnikach. Wygalądał przy tym jak dyrektor więzienia z filmu Machulskiego Vabank, który po ucieczce Kramera z więzienia chciał udobruchać swojego przełożonego projektem czarciej zapadki, którą przedstawiał w formie makietki. Taką właśnie makietką dla Ziobry był ów projekt, którym machał przed nosami dziennikarzy, którzy o tym projekcie wcale nie chcieli słyszeć. Na każde pytanie dotyczące rewelacji Kaczmarka opowiadał o tej swojej zapadce odsądzając od czci i wiary jej przeciwników. O froncie obrony przestępców napomknął chyba ze 20 razy znając nauki Goebelsa o tym, że kłamstwo powtórzone sto razy staje się w końcu prawdą. Zostało mu jeszcze ok 80 razy, ale znając jego aktywność medialną – rychło przekroczy ten limit. W ten sposób minister Ziobro mimowolnie potwierdza słowa Millera z poprzedniej kadencji.

Premier Kaczyński posługuje się tym samym językiem. Jak mantrę powtarza od lat o wściekłych atakach na siebie i politykę, którą realizuje. Nie ma w tym żadnej racjonalnej argumentacji, a tylko owe czarcie zapadki, które mają zakrywać prawdziwe problemy, z którymi rząd nie za bardzo daje sobie rady.

peergynt 1
O mnie peergynt 1

Interesuję się sztuką, historią, polityką i sportem. Wiek - między czterdziestką, a śmiercią... Politycznie jestem liberałem, cokolwiek to znaczy...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka