peergynt 1 peergynt 1
38
BLOG

Pierwszy raz od wielu lat...

peergynt 1 peergynt 1 Polityka Obserwuj notkę 0

...jestem zażenowany poziomem naszych posłów na Sejm. Piszę – od wielu lat gdyż dawno już tak mnie nie rozczarowali, jak w dniu w którym rozwiązali Sejm.

Zwykle daleki jestem od tego aby narzekać na przedstawicieli naszego narodu. W końcu to myśmy ich wybrali i to oni są odzwierciedleniem naszego społeczeństwa. Trudno oczekiwać aby w parlamencie zasiadali sami intelektualiści, którzy z troską pochylają sie nad ogólną szczęśliwością Polaków. Któż z nas nie spotkał na swojej drodze złodzieji, przekręciarzy, czy oszołomów (nawet na blogu takich nie brakuje). Tacy też muszą być widać w Sejmie, skoro pełno ich w życiu, Nigdy nie miałem złudzeń co do tego, że nasi wybrańcy, mimo solidnych zapewnień mają cokolwiek wspólnego z dobrem Ojczyzny. Być może jest tam kilku takich szaleńców lecz jak ich odróżnić od pozostałego tłumu skoro wszyscy mają gęby pełne frazesów. W takim jednym amerykańskim filmie jeden z nich mówi: polityk to taki, co kłamie, oszukuje i kradnie, małym dzieciom rozdaje cukierki, a gdy nie widzą to im zabiera zabawki. To stwierdzenie w pełni oddaje funkcje, jaką pełnią politycy. Nie spotkałem się nigdy z takim, który by w kampanii wyborczej głosił, że należy zlikwidować przeróżne przywileje społeczne, obniżyć renty, zmniejszyć świadczenia socjalne, czy podwyższyć wiek emerytalny, choć powszechnie wiadomo, że takie działania są niezbędne. Od wielu lat staję w szranki wyborcze do samorządu. Nigdy nie uzyskałem jeszcze wyniku, który byłby chociaż zbliżony do sukcesu. Zazwyczaj głosuję na siebie ja, moja rodzina i kilka niezidentyfikowanych osób, co do których moja zona żywi poważne podejrzenia. Może winny jest temu mój program wyborczy, który głosi, że idę do Rady Miasta po to, żeby załatwiać swoje prywatne interesy. Jednak skoro tak, to czemu ci, którzy osiągają suksces wyborczy i do tej rady się dostają potem, ten mój program skrupulatnie realizują. Chyba przy następnej okazji zastrzegę sobie prawa autorskie i będę bezwzględnie żądał tantiem...

Lecz dlaczego mnie posłowie rozczarowali. Otóż okazało się, że nie potrafią nawet dobrze zadbać o swoje własne interesy. Mając w perspektywie dwa lata dolce vita za całkiem niemałe pieniądze wybrali niepewny los kandydata. Wiąże się to z wzmożonym wysiłkiem kampanii wyborczej, stratą wielkiej ilości pieniędzy, kombinowania, jak ominąć skomplikowane i absolutnie kretyńskie prawo wyborcze i takie tam inne. I to bez pewności zwycięstwa, co dotyczy zwłaszcza chłopaków od Giertycha i Leppera. Strzelili sobie w kolano wykazując przy tym wspaniałą celność. Na miejscu współmałżonka tych osobników wystawiłbym im walizki przed dom, bo jak można żyć z kimś tak skrajnie nieodpowiedzialnym.

Demokracja to taki kulawy system, który oddaje władzę w ręce ludu, który wybiera sobie przedstawicieli i liczy na to, że będą rządzić w jakiś tam rozsądny i w miarę nie szkodzący nikomu sposób. Jednak było by to niemożliwe gdyby nie było w nim kilka mechanizmów, które powodują, że nie przekształca się ona w anarchię. Jednym z nim jest kadencja, czyli okres, na który ci przedstawiciele są wybierani. W ramach tejże kadencji 460 posłów, którzy mają 460 poglądów i tyleż spojrzeń na poszczególne sprawy muszą jakoś się ze sobą dogadać aby pchać sprawy do przodu. Muszą wiedzieć, że jak nie pójdą na kompromis – to wylecą w wymarzonego stołka i pójdą na zieloną trawkę. Dlatego powstają przeróżne – egzotyczne czasem koalicje, które w gruncie rzeczy są tylko po to, aby utrzymać się na Wiejskiej. Jak miecz Damoklesa wisi nad nimi widmo wylotu. Dlatego trudno mi zrozumieć czemu teraz ten mechanizm nie zadziałał. Czyżby skłócenie, nienawiść i intrygi w tym środowisku były tak ogromne, że przesłoniły im troskę o szczęśliwość własnych czterech liter?! Widocznie tak.

Jeszcze tydzień temu postawiłbym złoto przeciwko dziurawym skarpetkom, kadencja parlamentu skończy się za dwa lata. W poprzedniej wiele razy się o to zakładałem i za każdym razem wygrywałem. Dobrze, że tym razem nie znalażłem chętnego...



peergynt 1
O mnie peergynt 1

Interesuję się sztuką, historią, polityką i sportem. Wiek - między czterdziestką, a śmiercią... Politycznie jestem liberałem, cokolwiek to znaczy...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka