Założę się, że efektem pracy komisji będą 3 raporty (jeden PIS-owski, jeden PO i jeden LID-u), z których każdy będzie inny. Wiarę w to biorę z doświadczeń poprzednich komisji śledczych, w których było tak, że, mimo przesłuchania tych samych świadków i przejrzenia tych samych materiałów członkowie tych komisji doszli do kompletnie odmiennych wniosków. Nie dość na tym, pan Giertych w komisji orlenowskiej, jeszcze przed zakończeniem jej prac (zdaje się, że nigdy nie zostały skończone) podał kilku gości, którzy mu się od początku nie podobali do Trybunału Stanu, co już było kompletnym absurdem.
Już dziś wiadomo, do jakich wniosków dojdą poszczególni członkowie tej komisji. PIS – owcy nie dopatrzą się żadnych nieprawidłowości i, mimo wyroków sądowych, będą przekonywać, że pani Blida była jednak mocno umoczona a aferę węglową. LID ujawni wielką aferę, w której najwyżsi funkcjonariusze państwowi, kierując się chęcią upokorzenia swoich przeciwników politycznych naciskali ile wlezie na służby aby te eliminowali tychże. PO raczej przychyli się do zdania LID-u choć, być może, nie tak ostro. Przedstawiciel PSL będzie zadowolony, że pokazują go w telewizorze i ,że z sejmowej kasy kapnie mu coś więcek niż dotychczas. Ostatnie, co będzie polityków interesować to prawda...
Więc po co to wszystko. W okresie świątecznym szopek mamy aż za nadto. Po co nam jeszcze jedna!?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)