peergynt 1 peergynt 1
861
BLOG

Gdyby nie było Powstania Warszawskiego

peergynt 1 peergynt 1 Polityka Obserwuj notkę 30
 Niedawno ukazał się w „Tygodniku Powszechnym” tekst Tomasza Łubieńskiego pt.: „Gdybyśmy wygrali”. Było o tym, co by się stało, gdyby Powstanie Warszawskie zakończyło sie sukcesem, gdyby powstańcy wygnali okupantów i witaliby wojska radzieckie jako gospodarze swojej stolicy.

Podobnie jak Łubieński nie lubię tzw. historii alternatywnej, czyli takiej, która rozważa co by było gdyby. Z perspektywy czasu lepiej widać. Wiemy co i jak. Znamy rostrzygnięcia i jak do nich doszło. Dlatego łatwo nam oceniać i wskazywać właściwe drogi. Ci, którzy wtedy musieli decydować takiej wiedzy nie mieli i dlatego nie mamy prawa ich osądzać. Lecz skoro pan Łubieński się na to poważył to i ja mogę. Moje pytanie: co by było, gdyby do powstania w Warszawnie wogóle nie doszło. Gdyby dowódcy w dalekim Londynie lepiej ocenili sytuację i nie wydaliby rozkazu, który zgładził całe miasto i zabił 200 tysięcy ludzi.

Trudno przewidywać co zrobiliby Ruscy. Stali za rzeką i prawdopodobnie nie spróbowaliby przeprawy gdyż musieli doprowadzić linie aprowizacyjne do swoich wojsk. Mieli doświadczenie z roku 1920 w którym Piłsudski wykorzystał to, że poszli za daleko bez odpowiedniego przygotowania.

Nie wiem też co zrobiliby Niemcy. Hitlerowcy byli barbarzyńcami, lecz bez specjalnej przyczyny nie burzyli miast. Przykładem jest Praga, która z wojennej zawieruchy wyszła bez większego szwanku. Być może Warszawa przetrwałaby, a jej mieszkańcy zostaliby przy życiu.

Jednak mogę przewidzieć, jak by dzisiaj komentowano brak decyzji o wybuchu powstania. Mówiono by: zaprzepaszczono najlepszą okazję do wybicia sie na niepodległość własnymi rękami. Niemcy byli słabi. Ich garnizon w Warszawie był zdekompletowany i zdemoralizowany. Sprzedawali broń za wszy. Rosjanie stali za rzeką, a alianci obiecywali pomoc. Kwiat polskiej młodzieży był gotowy. Wprawdzie nie mieli broni, ale tą można było łatwo zdobyć w niemieckich magazynach. Efekt zaskoczenia spowodowałby, że po kilku dniach Niemcy musieliby się ze stolicy wycofać. Byliśmy dobrze przygotowani i błędem było niewykorzystanie entuzjazmu tysięcy powstańców. Na pewno znależliby się Macierewicze, którzy oskarżyliby dowódców o zdradę, kolaborację, komunizm, faszyzm i szintoizm.

Skąd wiem, że tak by było. Otóż mam doświadczenie płynące z wydarzeń 1989 r. Z wydarzeń, które doprowadziły do „Okrągłego Stołu”. Wielu mądrali twierdzi, że „Okrągły Stół” był błędem. Że niepotrzebnie dogadywano się z komunistami, którzy wtedy byli słabi i niezdolni do stawiania jakiegokolwiek oporu. Twierdzą, że należało ich przetrzymać, a oni sami oddaliby władzę bez żadnych warunków. Że podkuliliby ogon pod siebie i rządkiem poszliby do więzienia za swoje grzechy. Nic, że w Polsce było tysiące ruskich, że wojsko było komustyczne po same korzenie, a pierwszy sekretarz stał na jego czele. Nie tyle wierzą, że tak by było, ale o tym dokładnie wiedzą. Uczestników tego wydarzenia oskarża się o zdradę, choć kilku z nich sami w tym brali udział.

Historia alternatywna nie jest dobrym pomysłem. Jednak czasem warto się w to pobawić, by dobrze ocenić to co się dzieje dziś.

peergynt 1
O mnie peergynt 1

Interesuję się sztuką, historią, polityką i sportem. Wiek - między czterdziestką, a śmiercią... Politycznie jestem liberałem, cokolwiek to znaczy...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka