peergynt 1 peergynt 1
47
BLOG

O tym, co Prezydent powiedział w Gruzji

peergynt 1 peergynt 1 Polityka Obserwuj notkę 0

    Mnówstwo wpisów się na ten temat pojawiło. Wiele z nich z ciekawością przeczytałem i stwierdzam, że z nimi wszystkimi się zgadzam. Oczywiście, jest to niemożliwe by zgadzać się z wpisami, które są wzajemnie ze sobą sprzeczne. Z jednej strony – Kaczyński – mąż stanu, który wreszcie wygarnął Ruskim, co Europa o nich myśli, tylko boi się o tym głośno powiedzieć. Z drugiej strony – Kaczyński – nieodpowiedzialny Prezydent, który swoimi wypowiedziami zaszkodzi naszemu państwu w myśl starego dowcipu z czasów, gdy nasza hokejowa reprezentracja wygrała z Radzieckimi na Mistrzostwach Świata (telegram od towarzyszy radzieckich brzmiał: Gratulujemy stop, ropa stop, gaz stop...).

Dlaczego więc z oboma stronami się zgadzam. Otóż dlatego, że w każdym z tych poglądów tkwi jakaś prawda. Nie potrafię określić jaki procent prawdy jest w każdym z nich jednak jestem przekonany, że żaden nie ma tak do końca racji i w konsekwencji, żaden się tak do końca nie myli. Chciałem jednak zwrócić uwagę na jedno.

Moim ulubionym dowcipem rysunkowym Mleczki jest ten, w którym na szafocie, obok groźnego kata ubzrojonego w topór stoi skazaniec. I tenże skazaniec krzyczy coś w stronę wiwatującego tłumu. Pokazuje znak wiktorii chcąc pewnie pokazać swoją moralną rację, A kat spokojnie do niego mówi: dobrze już, dobrze.... Często w filmach dokumentalnych, mówiących o wybuchu drugiej wojny jest pokazywany film, gdzie minister Beck wygłasza swoje słynne przemówienie, w którym mówi, że Polska od morza odsunąć się nie da. Jest to przemówienie krzepiące, mobilizujące, wlewające nadzieję w serca Polaków. Niestety trzy tygodnie później rząd opuszczał w niesławie nasz kraj, a miesiąc później Polska dała się odsunąć od morza na wiele lat.

Lubimy się łudzić i pocieszać. Mówimy, jakoś to będzie, bóg dał dzieci, da i na dzieci. Na olimpiadzie nie tracimy nadziei na zdobycze medalowe. Niestety – nic z tego. Zbyt wiele zależy od nas samych, z czego często nie chcemy sobie zdać sprawy. Potrząsamy szabelką i potrafimy znaleźć heroiczne słowa. Ale to tylko słowa, a tymczasem - ropa stop, gaz stop....

Postawa Prezydenta jest godna pochwały. Ale, jako, że Kaczyńskiego nie lubię i chciałbym żeby jak najkrócej piastował swój urząd niezbyt mu niestety wierzę. Myślę, że przemówienie w Gruzji było bardziej skierowane do Polaków niż do Gruzinów. Chciał pokazać się nam jako niezłomny bojownik, spodkobierca powstanców, którzy nie zważając na nic walczyli do końca. Tymczasem naraża nas, mieszkających w kraju na restrykcje ze strony Rosji. Być może zbyt mocno patrzę na to przez pryzmat mojej do Prezydenta niechęci (co innym chętnie zarzucam). Może, jak pisze red. Skalski – Ruscy i tak kij znajdą jeśli tylko chcą. Ale mógł to powiedzieć co powiedział w Gruzji w sposób bardziej dyplomatyczny i wyważony. Czy Kaczxyński będzie mężem stanu – wątpię. Na razie powinien być dobrym politykiem i dyplomatą. A to mu za bardzo nie wychodzi.



peergynt 1
O mnie peergynt 1

Interesuję się sztuką, historią, polityką i sportem. Wiek - między czterdziestką, a śmiercią... Politycznie jestem liberałem, cokolwiek to znaczy...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka