Zadziwiające, jak łatwo Rosja załatwia swoje bieżące sprawy. Katastrofę Smoleńską, jako jeden z elementów rosyjskiej polityki " tu i teraz ", Putin i cała rosyjska władza, potraktowali ulgowo. MAK, z zasadną sobie wiarygodnością, przedstawił swoją, nieskazitelną wersję zdarzeń. Punkt po punkcie sprecyzował, w jaki sposób do niej doszło. Idealnie ułożył tę swoistą kostkę Rubika, aby nic nie uszło uwadze widza.
Rosja załatwiła tę sprawę szybko- ekspresowo-migiem. Ale czy to wina Rosji, że MAK, tak łatwo zrzuca winę na pilotów i zamyka sprawę? Czy Polska zrobiła wszystko, aby śledztwo przebiegało inaczej? Czy nie stać nas było na wyjaśnienie tej sprawy dogłębnie? Czy jest to normalne, aby historia Polski, pisana była w tak zagmatwany sposób?
Wystarczy sobie wyobrazić i porównać, jakie zdarzenia miały by miejsce, gdyby na terytorium Rosji, rozbił się samolot z delegacją niemiecką, na którego pokładzie byłaby Kanclerz Merkel ? Czy aby na pewno sytuacja byłaby analogiczna do naszej ?
Na jakie fakty skazani jesteśmy teraz? Otóż fakty są przygnębiające. Polska nie zrobiła nic, aby kolejne etapy śledztwa prowadzić samodzielnie. Polski Premier sądził zapewne, iż wszystko jakoś się ułoży i MAK poprowadzi wszystko w dobrym kierunku. Pomyłka Premiera była ewidentna. Nie przewidział sytuacji, w której śledztwo to wymknie się spod kontroli RP. Nie wiem, na jakiej podstawie uważał, iż Rosja wykaże dobrą wolę. Czy nie wiedział, że Rosję nadal zżera KaGieBowski rak ? Spodziewał się po Rosji innej postawy, niż ta jaka towarzyszy temu państwu od co najmniej 70 lat ? Co powodowało premierem, że nie wziął proponowanego przez Rosję śledztwa ? Jakie miał powody ?
Groźne jest jedno. Polska ma przed sobą ciężkie lata wyjaśnień tej katastrofy. Stajemy się krajem, który źle dba o swoje najważniejsze sprawy z powodu zaniedbań. Nie sądzę, aby którykolwiek z krajów Europy czy Ameryki, mógł sobie pozwolić na zamglenie podobnej i ewentualnej katastrofy i nie ustawienie jej na szczycie spraw priorytetowych ? To nie jest sytuacja normalna, kiedy premier i prezydent omijają szerokim łukiem kwestie dla państwa podstawowe.
Rosja nie jet krajem demokratycznym, Polska jest. Tutaj widzę różnicę, która daje wyjaśnienie " arcyproste ". Od Polskiego demokratycznego rządu oczekiwałem więcej, gdyż w demokracji można czegoś wymagać i domagać się. Natomiast od Rosji nie oczekiwałem i nie oczekuję niczego. To kraj, który raczkuje i jego droga do jakichkolwiek struktur demokratycznych jest daleka, a nawet jeśli kiedyś Rosja stała by się w pełni dojrzałym demokratycznie państwem, to nie na długo. Rosja nie zmieni się szybko, ale potrafi zmieniać państwa sąsiednie. Już zmieniła Ukrainę, która była blisko Europy I Unii. Mocno trzyma za fraki byłe republiki, nie dając im szans na zmiany i rozwój. Gruzję powaliła butem na ziemię przy pomocy kilku czołgów, a Zachód przemilczał sprawę i zapomniał już dawno.
Podobnie niestety jest z nami. Polska w scenariuszu Putina, Anodiny i Maku to kraj jak inne byłe republiki radzieckie-można z nim zrobić co się rzewnie podoba. Wcisnąć byle jaki raport. Upokorzyć i wykpić tez można.
Chcemy aby ktoś za nas pisał naszą historię ?
Niestety już to zrobiono.





Komentarze
Pokaż komentarze (2)