Nic nie stoi na przeszkodzie, aby partia Jarosława Kaczyńskiego odniosła w końcu sukces w nadchodzących wyborach do Sejmu RP. Nic nie stoi temu na przeszkodzie, nawet niechętne media, gazety czy dziennikarze, ponieważ obraz jaki po sobie zostawi Tusk będzie mówił właściwie wszystko, już mówi.
Oligarcha, jakim został lub sam się mianował Donald Tusk, poległ szumnie w powodzi obietnic i swoich małych krętactw. Teraz czas na przygotowania do Wielkiego Sprzątania po Platformie, jakie nas czeka za parę lat, ale ten proces trzeba zacząć od zaraz, potem może być za późno.
PIS może zrobić wiele, ale komu ten projekt zmian, jaki chcę wprowadzić Kaczyński nie podoba się teraz, przekona się, że po czasie jego głos może być głosem oddanym na właściwą partię. Warto dać PISowi szansę.(Wiem coś o tym, bo kiedyś dałem szansę Aleksandrowi Gradowi z PO, a co ten Pan nawyprawiał ze Stoczniami i gospodarką, sami widzieliśmy, szkoda słów).
Bo czyż można po raz kolejny zaufać PO?
Nie, nie można. Nie godzi się.. To byłby jeden z grzechów śmiertelnych, decydujących o ostatecznym rozkładzie "państwa Tuska" i zarazem Rzeczypospolitej.
Partia Kaczyńskiego jako jedyna ma szansę na wygraną z PO i już ten fakt powienien dawać wiele do myślenia. Być może niechęć części wyborców do PISu, przerodzi się w żywe poparcie, kiedy PIS przedstawi program, kiedy wskaże drogę naprawy i naprawdę "bolesnych", ale koniecznych reform, kiedy przestanie się ludziom mydlić oczy i umysły, tanimi głaskankami w stylu Tuska, Boniego czy Rostowskiego, które to obiecanki są w większej mierze kłamstwem lub ręcznie sterowaną księgowością(Rostowski doszedł do perfekcji w tej dziedzinie).
Ważna jest zmiana myślenia o PISie, o tym, że ta partia może coś zmienić!
Może ruszyć stare i gnuśne państwo Oligarchy Tuska i wprowadzić nowy, dobrze funkcjonujący system władzy, polegający na służbie Polsce, a nie jak w przypadku PO, na dochapaniu się majątków i stanowisk, nie mówiąc o szukaniu taniego poklasku u "władców" Europy, o jakie na klęczkach zabiega Tusk, przy okazji będąc kiwanym jak szczeniak przez mordercę i kagiebistę Putina.
Wyobraźmy sobie, że PIS znów przegrywa i do Sejmu wchodzi ta sam ekipa, biorąc wszystko i rozkładając ponownie wszystko, jak to mają w zwyczaju.Toż to byłby koszmar, z rodzaju tych strasznych.
PIS to nie partia dla bujających w chmurach dzieciaczków, którym się wydaje, że lider musi zawsze się śmiać, być miłym oraz kopać w balon z kumplami z podwórka. PIS to realna i jedyna możliwa alternatywa dla skostniałej i skompromitowanej władzy słabego Sopocianina, dla którego ten kraj to przecież "nienormalność".
Wybierzmy w kolejnych wyborach jakiś sens, mocną idee, coś dobrego dla nas samych, wybierzmy mądrze, bo czyż możemy sobie pozwolić na Oligarchię w Polsce i powierzyć budowę Autostrad Donaldowi Tuskowi?
Nigdy w życiu.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)