Fakt pierwszy. Zgodnie z oczekiwaniami wiekszosci, Tlusty szczur (by Rosemann) przedklada wlasny interes nad potrzeby panstwa. A przeciez Polacy byliby szczesliwi majac takiego prezydenta. Puenta: - Drzysz szczurku - cytat polprofesjonalisty z Krakowa pasuje jak ulal. Tak czy nie? Jak nie, skoro tak. Gardlowal:
- Nie zmienie okladki! Oj tam, gadanie. Oczywiscie II wydanie ukazalo sie z ta sama okladka. Zartowalem.
Z jednej strony, sukces, ktos przeczytal. Z drugiej, porazka, ktos nazmyslal.
Jedynie z pewnej perspektywy widac niedoskonalosc poczynan pana przyszlego premiera do przyjecia dla wszystkich. W styczniu pyskujaca patriotycznie acz zbedna spolecznie persona (by Pawlowicz) wystosowala odezwe skierowana do kolegi Camerona.
Bismarck z Zoliborza gniewal sie na D. Camerona grozac, ze uda sie nad Tamize i zrobi majdan pod Izba Gmin. Ej a wystarczylo tak niewiele aby nie robic z siebie pajaca.
To latwe. Nawet pobiezna lektura blogow z koncowka co. uk ogolnie wyjasnia problem.
O tym powinien wiedziec doradzajacy naszemu Bismarckowi spin doktor sekty Kochan (cwierc miliona za kwartal, to nie w kij dmuchal). Pograzony od pokolenia w matrixie, zaniednany inteletualnie parabloger salonu24, pan przyszly premier a do niedawna przyszly prezydent, nie ma zielonego pojecia o tym, o co tak naprawde chodzilo w wypowiedziach Brytyjczykow. Odebral inkryminowane wypowiedzi.. wprost. Natomiast clou ukryte bylo pomiedzy slowami. Nie zrozumial.
Fakt drugi. Otoz wydaje sie, ze sens agresywnych wypowiedzi Brytyjczykow dotyczacych losow Polakow na wyspie jest jasny. Chociaz literalnie dotyczyly naszych rodakow, tak naprawde trick polegal na tym, iz zawieraly ukryty sens. Doprawdy. Na tym wlasnie od hen hen polega sztuka dyplomacji. Przedstawic publicznie wlasny poglad, oczekiwania lub wyrazic oburzenie ale tak sprytnie aby nie powiedziec o tym wprost. Coz, od lat powstaja ksiazki, kreci sie filmy na podobne tematy. I co z tego. Jak grochem o sciane.
Zaprawde, nie chodzilo o losy Polakow. Brytyjczycy poszukiwali jedynie skutecznej formuly zmiany przepisow i.. znalezli kozlow ofiarnych. W rzeczy samej; przeciwstawienie sie zalewowi Albionu przez imigrantow dotyczylo ludzi naplywajacych.. z bylych kolonii. To jest realny, ogromny problem ale nie ma powodu o tym teraz mowic.
Tak czy inaczej, wlasnie ten aspekt emigracji jest w deklaracji nieobecny. Cameron przeciez tego nie poruszal. Nawet nie zajaknal sie (pod zadnym pozorem). Dlaczego? Poniewaz zostalby natychmiast rozszarpany na kawalki przez poprawne, do bolu liberalne srodowiska.
To elementarz.
A wystarczylo tak niewiele: a/ wejsc na luziku do brytyjskiej 'sieci' b/ aby po kilku godzinach sledzac tamtejsze fora internetowe c/ wyciagnac taki lub podobny wniosek. Na Boga, w polityce pewnych rzeczy wprost sie nie mowi. Bo nie. Skad ma o tym wiedziec pan przyszly premier, skoro swiat realny zna jedynie z pobytu na wczasach w Bulgarii. Sorry, takich mamy Bismarckow.
Niemniej szkoda, ze odmowil wyborcom przyjemnosci. Na pewno zostalby wybrany glowa panstwa. Polska bylaby wtedy szczesliwa majac takiego prezydenta. Byc moze pozwoli fanfanon spelnic ich marzenie w 2020.
Nic to. Tymczasem schowany pod pacha boksera robil majdan w Kijowie. II obieg utwierdza sie w przekonaniu. Tym razen nie zaspal. Skoro wyrywal Ukraine z lap Wladimira, to chyba dobrze?
I tak minal przykry styczen, na kolejnych sprzeciwach i protestach. Smutny byl poczatek lutego. Codzienne zmyslenia zaczadzonych wyznawcow sekty (by RAZ) to chleb powszedni w swiatyni online. Po drugie, pojawily sie glosy zdesperowanych patriotow aby zaszczepiac dzieci na niepodleglosc. Bezkromprowisowi wyznawcy sekty rozwazaja popelnienie samobojstwa. Powod? To latwe. Poniewaz nadal nie rzadzi pan przyszly premier.
Fakt kolejny. Co sie moze wydarzyc w sytuacji, jesli juz tak los sprawi, kiedy patriota z Australii zagina parol na innego prawdziwego patriote? To kwestia czasu, kiedy a zreszta niewazne. Upadek nie jedno ma imie. Wniosek: niejeden jeszcze happening przyjdzie nam podziwiac w tej straconej na amen dekadzie.
Fakt czwarty. Czy spodziewany moment bankructwa wydawnictwa dazacego do prawdy wisi na wlosku? Skoro wlasciciel ma klopoty i nie placi od grudnia, to jest to logiczna przeslanka bankructwa, czy nie? Plastyczny opis, czy jak kto woli ilustracje genezy poczynan rodactwa (by Pamtryjota) przedstawil w liscie do NIE ekspert od zginania aluminium. To sie chyba nazywa po naszemu wyautowaniem z zycia publicznego. Czy nie? Jak nie, skoro tak sie nazywa.
Tak na ogol konczy sie utozsamianie matrixu z realem, czyli zamiana zmyslen w zludzeniania. Zawsze kochani. Dlaczego? To latwe. Po prostu nie istnialy wczesnej i nie wystepuja obecnie w naturze, ani w Rankingach przyklady biznesow odniesienia przez zaczadzonych wlascicieli firm. Np. w mediach nie mowiac o serwisach internetowych. Prosze pokazac przyklad ogolnopolskiego sukcesu wlasciela? Prosze uprzejmie. To awykonalne. Zartowalem. A Salon24.pl to co?
Jest przykladem miedzynarodowego sucesu, skoro znany jest poza granicami kraju. 10% zasobow wg Rankingu to emigranci; czkolwiek zlosliwi nazywaja polskojezycznych salonowcow odjechanymi frustratami.
Niemniej, pobozne zyczenia maja swoj niezaprzeczalny urok.
Latwy przyklad. Jeszcze nie raz i nie dwa, poczciwy, zaczadzony bloger (bez mrugniecia okiem) utozsami niedoskonala intelektualnie, jalowa spolecznie persone (wg Pawlowicz) np..z cesarzem Napoleonem lub kanclerzem Bismarckiem. Nie wierzycie. Trudno. Dlaczego zmyslaja? Nie wiem. Moze biora. Pomyslcie chwile. Jak mozna bez wciagania np. proszku do pieczenia, porownywac nieudacznika mieszkajacego cale zycie katem u matki, wychodzacego do ludzi z koszula wystajaca z rozporka - do.. Bismarcka? Ejze. Okazuje sie, ze mozna. Jakie spustoszenie pod skalpami poczciwych, starszych ludzi uczynil wirus homosovieticus, wie tylko ten, kto wpada z wizyta do psychiatryka. No dobrze. Ale ale, pokazcie mi taki drugi kraj na swiecie (poza rajami Wschodu), gdzie polityk nie potrafi od pokolenia samodzielnie wygrac ani jednych wyborow Sprawiedliwie nalezy dodac, ze na kongresie sekty zawsze jest wybierany przez delegatow wiekszoscia. W 2012 - 96% bylo za. W 2013 - 98% tez bylo za. Niebywale. Nawet car Putin nie moze rownac sie ze zbawicielem. 67% glosowalo za Wladimirem. Niepradopodobne ale prawdziwe.
Przeciez ta durnota bezradnie pyskujacych frustratow budzacych od lat rodakow jest pieczolowicie zbierana w serwisie 24 godziny 7 dni w tygodniu. Czy warta jest mszy? Czy nie? Jak nie, skoro nicponie zbanowani za chamstwo klonuja sie na potege, jak przyslowe kroliki. Coz, jeden machnie reka, drugi pokiwa glowa, trzeci posmarka.
Poza tym na dzialkach niewiele sie dzieje. No i zaglada w oczy widmo przednowka.
Drodzy czytacze, zmiana tematu. Istnieje skromna ale interesujaca strona z dobra, przejrzysta nawigacja. Portal jest niszowy ale nie krzykliwy, slowem, piano. Poszczegolne kategorie oraz dzialy sa 'czytelne' a celem wydawcow wydaje sie idea rozkminiania 'falszu historycznego'. A ten jak wiadomo, jest zakorzeniony od czasow antyku na wieki wiekow.
www.kritikos.pl wadzi sie z historia w kontekscie chrzescianstwa. kritikos.pl na swoich stronach polemizuje ze stereotypami, jakie niesie religia oraz filozofia. Oprocz szkicow, wlasnie w tej ostatniej kat. mozna przeczytac tekst Fryderyka z 1907 roku (w przekladzie Leopolda Staffa i Mortkowicza) Nietzsche. Historia radosna. Komentowac mozna po rejestracji. Oczywiscie, jesli ktos chce.
Parafrazujac motto Nieustraszonych: - Szkielecie, ty drzysz? Drzalbys o wiele bardziej, gdybys wiedzial, dokad los cie zaprowadzi.
Poza tym, wlasnie rozdano nagrody Polskiej Akademii Sukcesu. Jednym z laureatow w katategorii. kultura zostal dyrektor Teatru Polskiego Andrzej Seweryn. Jak zwyle to sie dzieje w podobnych przypadkach, System pominal aspirujacych pisarzy II obiegu. A ci ambitni artisan, jak mowia w Toskanii o zbieraczach pomidorow, przejawiaja niemale predyspozycje.
Wracajac do Nieustraszonych. W sumie, jak wspomnialem, to niszowy portal dla pogan. Zajmuje sie histora oraz filozofia z naciskiem na 'antyk' zakorzeniony w chrzescianstwie. Czy kogos zaciekawi? Lektura (pieciu ksiag) jest do ogarniecia, nie liczac przedmowy oraz dodatku. Ja w to nie wnikam. Jedynie wspominam. I tyle. Dosc ciekawy wydaje sie jeden aspekt Wiedzy radosnej.
Opowiada ona o procesie kulturowym z perspektywiy wychowania, jesli tak mozna powiedziec. W sam proces wychowania wkradaja sie przeciez czesto klamstwa, przed ktorymi sami musimy sie bronic. Ale jak sie obronic przed insynuacjami i klamstwami ludzi skostnialych wewnetrznie, od ktorych wieje nieprzyjemnym chlodem? Z reguly sa to nielubiani przez wiekszosc. W ocenie klasyka, do tej grupy nalezy zaliczyc rowniez nieudacznikow, ludzi spolecznie zbytecznych, slowem, toksycznych nicponi zmeczonych zyciem. Niepotrzebnych w sumie nikomu, od dawna osamotnionych w spoleczenstwie.
Ludzi malych, msciwych, zerujacych na niskich pobudkach, nazywamy doslownie i w przenosni - toksycznymi, wrednymi. Mowiac zwyklym jezykiem, taka 'cholera' pojawia sie na 'powierzchni' w kazdym pokoleniu. Tudno im sie powstrzymac od jednego: od robienia kislu umyslach wyznawcow. Na nic przestrogi oraz ostrzezenia plynace z ust osob bliskich, choc to przeciez nikt inny, jak rodzic, zna najlepiej (od tzw. podszewki) wlasna latorosl. Nie uwazacie drodzy czytacze, ze nasi bracia mniejsi przejawiaja w takich przypadkach wiecej klasy i taktu?
Latwy przyklad.
Poniewaz tak juz sie utarlo a trwa ten proces bardzo dlugo: zwierzeta kieruja sie podszeptem tego samego instyktu co czlowiek. Zmeczone zyciem (udanym lub nieudanym) na koniec 'chowaja sie w 'sobie'.
Poniewaz starosc nie wybiera, podazaja za tym, co im nakazuje instykt.
To ich madrosc. Cichna wtedy, odchodza na 'strone'.
To sie chyba nazywa podazaniem za swoim losem.
Wiecej na kritikos.pl
aktualizacja czwartek 6 lutego 2014
PM™
686
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (23)