Widziane z pozycji siedzącej
Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi, a potem każdy musi sobie jakoś radzić.
46 obserwujących
763 notki
510k odsłon
  4190   11

Ogrodnik RAZ

Nie mam wątpliwości, że z komentarzami politycznymi Rafała Ziemkiewicza można się zgadzać, lub nie zgadzać. Mnie jego ogląd świata wydaje się dość racjonalny, a komentarze trafne, ale przyjmuję do wiadomości, że są ludzie dostający dreszczy na samą o nich myśl.

Ziemkiewicz nadaje swoje dziesięciominutowe komentarze codziennie na Youtube, kto chce, to może posłuchać. 

Rafał Ziemkiewicz na zrzucie z ekranu z nagrania na Youtube

Raz w tygodniu natomiast RAZ (publicysta czasami używa tych inicjałów) zamienia się w popularyzatora myślenia i wiedzy. Tak, jak niektórzy naukowcy z dziedziny nauk ścisłych regularnie występują na różnych nagraniach na Youtube, by opowiadać o fizyce kwantowej i Big Bangu, tak Ziemkiewicz opowiada o logice w myśleniu i o książkach. 

Coraz mniej ludzi myśli. Coraz mniej ludzi czyta książki. Ludzie, nawet wydawałoby się wykształceni, zastępują myślenie emocjami, a lektur z "braku czasu" nie zastępują niczym. Cotygodniowe spokojne, długie (około 30-45 min) wykłady erudyty, jakim niewątpliwie jest Ziemkiewicz, są próbą wsparcia tej części ludzi, którzy są choć odrobinę świadomi swojego braku umiejętności myślenia i dziur w kulturze ogólnej.

Zupełnie nie wstydzę się przyznać, że nie znam dzieł Conrada poza ich tytułami. Ziemkiewicz wielbi tego autora, a ja, choć mam Conrada w swojej elektronicznej bibliotece, wolę czytać książki popularyzujące naukę. Mój wybór. Jednak dzięki cotygodniowym wykładom dowiaduję się dużo na temat dzieł, które mnie ominęły, albo które ja ominąłem, i których zapewne nie przeczytam już nigdy, gdyż zapewne sięgnę szybciej po coś z innej półki. Lubię jednak dowiadywać się, bo moja "kultura ogólna" jest w ten sposób dokarmiana w ziemkiewiczowskiej restauracji ducha, a dania tam serwowane są pyszne.

"Kultura ogólna" to towar deficytowy, zanikający. W czasach, w których każdy człowiek ma w kieszeni dostęp do praktycznie całości wiedzy ludzkości, ludzie w swej masie zdają się wiedzieć coraz mniej. Za czasów komuny, gdy był jeden program telewizji, to zarówno profesor jak i robotnik oglądali Sondę (no dobra, były dwa programy telewizji). Dziś, w natłoku setek kanałów, zarówno profesor jak i robotnik oglądają "M jak Miłość", czyli takich nowoczesnych Matysiaków (kto to jeszcze pamięta?). A wiedza o świecie ginie.

Mój Tata nie odpowiadał na moje pytania w stylu "a co to jest?". Wstawał, ściągał z półki odpowiedni tom encyklopedii i mi go podawał. Efektem było to, że przeczytałem Wielką Encyklopedię Powszechną PWN w całości zanim skończyłem 15 lat. I nabrałem kultury ogólnej, która mi się przydała zarówno w liceum jak i na studiach - mogłem się lenić, bo nawet jak byłem nieprzygotowany, to zawsze jakoś tam wybrnąłem dzięki niej.

Ziemkiewicz natomiast zwraca się do ludzi już ukształtowanych. Jego wykłady przede wszystkim służą oczyszczeniu ugoru intelektualnego. Przygotowują grunt pod zaszczepienie choć odrobiny kultury ogólnej, której zbyt wielu ludzi zwyczajnie nie miało skąd nabyć, a czasami, tak jak w moim przypadku, u których ta kultura już solidnie zwiędła.

Zajrzyjcie, przynajmniej w sobotę w i niedzielę na ziemkiewiczowego youtuba. Naprawdę warto, bo facet mówi mądrze. Nawet jak się z nim nie zgadzam w kilku sprawach, nawet jeśli jego zacietrzewienie wobec Michnika już nieco nuży (połowa Polaków już dziś nawet nie wie kim jest i kim był Adam Michnik).

Warto hodować kulturę ogólną, a Ziemkiewicz jest dobrym jej ogrodnikiem.

Lubię to! Skomentuj90 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura