W komentarzu do mojego tekstu kazjod poruszył ciekawą kwestię prawdy i kłamstwa w mediach. Jest to ciekawa kwestia dlatego, że wokół tych spraw wciąż toczą się to tu, to tam różne dyskusje. I wygląda na to, że nie ma w tej kwestii zgody między nami.
Moim zdaniem dyskusje będą się zawsze toczyły w tej materii dopóki nie stanie się dla wszystkich jasne, że nie ma żadnej możliwości uniknięcia kłamstwa w mediach, gdyż w sytuacji, w której niedopowiedzenie musi prowadzić do kłamstwa - a musi - media zawsze będą kłamały. WSZYSTKIE media. Wolność słowa to, dla konsumenta informacji, prawo wyboru kłamstw, które chce czytać/oglądać/słuchać. To również prawo do głoszenia dowolnych kłamstw, a nawet, jeśli się to komuś uda, również prawd.
Kazjod twierdzi również, że "karalność za kłamstwa nie ma nic wspólnego z ograniczeniem wolności słowa". Jest to oczywista nieprawda. Praktycznie każda wypowiedź medialna nieco bardziej złożona od programu kin może być uznana za kłamstwo przy założeniu odpowiedniego kontekstu. I oczywistym jest, że za wypowiedzi w mediach nie wolno ludzi karać poza oczywiście sytuacjami, gdy obraża się kogoś lub coś publicznie - przy czym oczywiście i tu należy wprowadzić wyraźne granice. Nie widzę absolutnie niczego nagannego w pisaniu, na przykład: "Żydzi sami sobie zasłużyli na holokaust", albo "Polacy byli współtwórcami zagłady narodów w czasie II Wojny Światowe" lub jeszcze "Związek Radziecki był wzorem państwa miłującego pokój, a generał Jaruzelski, jako suwerenny włodarz Polski dobrze robił współpracując z Kremlem". Uważam, że choć te zdania są absurdalnymi kłamstwami mają równe prawo obecności w mediach co jakiekolwiek inne, dowolnie skonstruowane zdanie. A to dlatego, że ze słowem należy walczyć słowem. Z manipulacją faktami należy walczyć manipulacją faktami - tylko w ten sposób może funkcjonować wolność.
I zasadniczo w dużym stopniu funkcjonuje w Polsce. Bo mam dziś możliwość wyboru kłamstwa, które mi odpowiada i mogę sobie kupić prawie dowolne wydawnictwo z prawie dowolnymi kłamstwami w środku. Zawsze mogę w końcu poczytać Salon24, prawda?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)