Wszyscy składają życzenia, to i ja powinienem. Tak jest dlatego, że jeśli ktoś chce tak naprawdę utrzymać się na publicystycznej powierzchni, to musi być czytany, a po to, żeby być czytanym należy zajmować się bieżączką. Statystyki oglądalności pokazują, że publicystyczne rozważania o sprawach ogólnych są nieinteresujące, liczy się TYLKO tu i teraz. Ewentualną większą liczbę czytelników można zdobyć jak się zostanie zauważonym przez znanych i uznanych, ale to też jest możliwe w zasadzie jedynie w przypadku zajmowania się bieżączką.
No to bieżączkowo przedstawiam wszystkim najlepsze życzenia noworoczne. Najlepsze, na jakie jest mnie stać. Żeby te moje życzenia były dla was bieżączką jak najdłużej!




Komentarze
Pokaż komentarze (1)