94 obserwujących
637 notek
897k odsłon
  389   8

Wujek Mateusz, szewc i super-programista

- Droga młodzieży, siądźcie grzecznie i posłuchajcie co wam wujek Mateusz teraz powie. Najlepiej jakbyście notowali, bo są to sprawy istotne dla waszej przyszłości i przyszłości narodu.
Młodzież z wielkim zainteresowaniem oczekiwała na wykład.
 

image


Tylko jeden młodzieniec wyglądający na lekko nierozgarniętego zakłócał atmosferę skupienia i powagi.

- Ty z ostatniej ławki jak się nazywasz?
- Jasio.
- Więc Jasiu nie dłub w nosie, nie wierć się i nie przeszkadzaj innym. Zaczynam.

- Mamy załóżmy jakiegoś super-zdolnego informatyka, który totalnie jest skoncentrowany wyłącznie na sobie: maksimum wakacji, jak najwyższe zarobki, zero zainteresowania, no taki hipotetyczny człowiek – mam nadzieję, że nie istnieje. Skoncentrowany tylko na sobie.
I mamy np. szewca, który bardzo dużą część swojego czasu poświęca na pomoc wspólnocie lokalnej, ludziom potrzebującym, walczy o człowieczeństwo w tym czy innym wymiarze. Kto jest dla was członkiem elity narodu polskiego, państwa polskiego? No chyba niekoniecznie ten pierwszy.

- Zanotowane? Dobrze. Może macie jakieś pytania, czegoś nie zrozumieliście?

Wujku Mateuszu – wyrwał się Zdzisio z pierwszej ławki – ja w sprawie tego szewca co jest elitą narodu. Skąd się wzięły powiedzenia: „szewski poniedziałek”, „klnie jak szewc”, czy „pilnuj szewcze kopyta”?

- Proszę o kolejne pytana, potem zbiorczo odpowiem.

- U nas na dzielnicy nigdzie butów nie można naprawić bo się szewcy pozamykali, prze pana - zaczął Mareczek. Został jeden ale za naprawy zdziera jak za zboże i tato mówi, że taniej będzie kupić nowe niż u niego naprawić.
Czy te zakłady się pozamykały bo szewcy zajęli się pomocą wspólnocie lokalnej i walką o człowieczeństwo?

- Nazywam się Anielka i chciałam się dowiedzieć czy ten super zdolny informatyk coś pożytecznego robi za te najwyższe zarobki? A długie wakacje to fajna sprawa, też bym tak chciała, hi-hi.

- Wujku Mateuszu – czy nie można by wprowadzić przepisu żeby wszyscy samolubni super zarabiający informatycy odprowadzali odpowiednią część wynagrodzenia na pomoc wspólnocie a ci co się migają część wakacji poświęcała na obowiązkowe prace społeczne?  - rezolutnie zapytał klasowy prymus Vincent.

- Co ten wuj za głupoty pierdoli? - wymamrotał pod nosem Jasio z ostatniej ławki.

Jasiu nie usłyszałem pytania, mógłbyś powtórzyć głośniej żeby wszyscy słyszeli? – poprosił wujek Mateusz.

--------------------------------------------------------


image



Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale