93 obserwujących
670 notek
916k odsłon
  295   6

Antony Fauci - dialog w recepcji pewnego ośrodka

Wkrótce po swojej śmierci Fauci znalazł się w małym biurze. Biurko, dwa krzesła, lampa stojąca. Dywan był zużyty. Farba na ścianie łuszczyła się. Młody mężczyzna w białym tropikalnym garniturze wszedł i usiadł za biurkiem. Wskazał Fauci’emu krzesło.

– Gdzie ja jestem?

– To jest piekło, Tony.

– Dzięki Bogu.

– Naprawdę?

– Oczywiście. Więc to stąd bierze się ta cała impreza, tak?

– Można to tak określić.

– Od lat prowadzę prywatne eksperymenty na sierotach. Próbuję wytworzyć antyciała przeciwko Niebu. Wyniki wydawały się obiecujące, więc każdego ranka robiłem sobie zastrzyk. Wiesz, z czego tylko się dało.

– Z niecierpliwością czekaliśmy na twoje przybycie.

– To dobrze. Mogę zameldować się w hotelu?

– Mamy dla ciebie pokój w Twierdzy. Z okien roztacza się widok na jezioro.

– Tylko jeden pokój? Wolałbym apartament. Jaka jest obsługa hotelowa? Potrzebuję też doradców. Chcę założyć laboratorium.

– Spędzisz dużo czasu w laboratorium, Anthony. Jako przedmiot.

– Przedmiot? Czego?

– Prowadzimy eksperymenty przez całą dobę.

– W celu poprawy? Przedłużenie życia?

– Nie potrzebujesz nic przedłużać. TO jest już na zawsze.

– To co w takim razie?

– Mamy harmonogram dla tutejszych mieszkańców. W poniedziałki przeprowadzamy próby z dużymi dawkami AZT. Obliczamy tempo rozpadu ciała. Jak wiesz, lek powstrzymuje wszystkie komórki przed replikacją.

– Pomagałem w pionierskich pracach nad tym lekiem. Tam musi być jakiś błąd. Prowadzę i organizuję badania. Nie biorę w nich udziału jako wolontariusz. To byłoby szaleństwo.

– Druga opcja poniedziałkowa to sześć godzin na stojaku. Rozciąganie ciała. To ekstremalna forma Pilatesu. Dostaniesz jedną przerwę na wegański posiłek, dwie porcje trawy pszenicznej i dziesięć minut intonowania prowadzonego przez nieudaną hollywoodzką aktorkę w leginsach.

– Coś tu jest nie tak.

– A może to ty się myliłeś.

– W czym?

– Zobaczmy. Od czego by tu zacząć? Pomogłeś wprowadzić na świecie maseczki, dystansowanie się, lockdowny, dewastację ekonomiczną, wysoce toksyczne szczepionki.

– Przecież była pandemia.

– Anthony, nie ma potrzeby ściemniać. Jesteś w piekle.

– Odmawiam zeznań. Był plan. Pomogłem tylko to przeprowadzić. Byłem ledwie administratorem. To była moja praca. Wykonywałem rozkazy.

– Nieźle zarobiłeś.

– Nawet nie masz pojęcia ile. Niczym Rockefeller.

– Wiemy, Anthony. Nie rozpraszają nas półprawdy ani historie przykrywkowe.

– Nie mam zamiaru zostać przedmiotem ani ofiarą. To poniżej mojej rangi i statusu. Porozmawiaj z Hillary. Porozmawiaj z Billem Gatesem.

– Mamy tu program przygotowany specjalnie dla Hillary. Bill to inna sprawa. Jest jednym z naszych aktywnych agentów na Ziemi. Kiedy w końcu zawinie do naszego portu wraz ze swoim aroganckim ego, które przerosło wszelkie rozsądne standardy przyzwoitości, będzie potrzebował procedur obniżania poziomu, zaprojektowanego przez Markiza.

– De Sade?

– A któż by inny?

– To zaczyna brzmieć jak koszmar. To MUSI być jakaś pomyłka. Zasługuję na moje nagrody.

– Masz pojęcie, ile razy słyszałem to w tym pokoju, Anthony?

– Jestem mistrzem projektowania procedur i badań. Mogę wam pomóc.

– Wracając, we wtorki oferujemy forsowny marsz przez wspaniałe siedliska agresywnych mrówek i doły z wężami. Wszystko w zacinającym deszczu.

– Ale Jezus jest moim Zbawicielem.

– Wątpię w to.

– Czemu?

– Ponieważ tu jesteś, Anthony. To najlepszy dowód. Pamiętasz badania nad sierotami w Nowym Jorku, w Incarnation Center? Rozrywające ciało leki na AIDS podawane pod przymusem i siłą? Poprzez intubację? Wiele z tych dzieci zmarło. To twoja agencja sfinansowała te badania.

– Okay, słuchaj, dlatego mówię, że mogę ci pomóc. Wiem, jak to zrobić.

– W środy nasi mieszkańcy mogą zdecydować się na obfite śniadanie z metamfetaminą, po którym czołgają się przez ciemne tunele i walczą o dostęp do pokoju, w którym stoją opiekunowie z przeciwdziałającymi zastrzykami Torazyny.

– To okropne.

– Ty robiłeś jeszcze gorsze rzeczy, Anthony.

– Ale to nie ja powinienem za to dostać karę.

– Dawanie, otrzymywanie. Kilku naszych uczonych sugeruje, że w szerszym schemacie rzeczy piekło jest jedynie korygowaniem nierównowagi w Naturze.

– Porozmawiaj z Bidenem. Poręczy za mnie.

– Bidenem? Naprawdę? Nawet gdybyśmy chcieli, jest non compos mentis.

– Czy to oznacza, że ​​nie jest odpowiedzialny za swoje czyny? Pójdzie do nieba?

– A to dobre, Anthony. Lubimy żarty.

– A słyszałeś ten o rabinie wykonującym operację mózgu na księdzu? Mam setki takich medycznych dowcipów, że boki zrywać. Potrzebujecie nadwornego błazna? Umiem tańczyć i śpiewać.

– Och, już ty będziesz tańczyć i śpiewać, Anthony. A teraz czwartek. To proste zanurzenie w jeziorze ognia. Możesz też zdecydować się na przypięcie pasem do krzesła i spryskanie chemikaliami, które wywołują całą gamę głębokich objawów ze strony układu oddechowego. Brak możliwości oddychania powoduje kilka bardzo interesujących reakcji. W trakcie tych zabiegów, będziesz zmuszony oglądać w telewizji prezenterów wiadomości, opisujących te objawy jako wywołane przez wirusa. Przez czternaście godzin. Bez przerwy. To doprawdy smakowite.

– I znów, mówisz o rodzaju operacji medycznych, którymi zarządzam. Pomogę dopracować parametry.

– Mamy swoich specjalistów, Anthony. Zajmują się tym od bardzo dawna. Wierz mi, znają swój fach.

– Jestem lekarzem z prestiżem. Najsłynniejsi ludzie na świecie zwracają się do mnie po porady dotyczące wszystkiego, od eksperymentalnych implantów mózgowych po operacje nosa. Gdziekolwiek się udam, jestem celebrowany. Fetowany. Obsypywany pochwałami i oklaskiwany. Premierzy oddają hołd dla mojego autorytetu.

– I do niektórych z tych premierów ponownie dołączysz w tunelu metamfetaminy, drapiąc, haratając, gryząc i torując sobie drogę w kierunku zastrzyku Torazyny.

– Ja śnię. To po prostu sen.

– Wszyscy tak myślą. Dopóki się nie obudzą. Biorąc pod uwagę twoje katolickie wychowanie, jestem zdziwiony, że jesteś tak zaskoczony przez piekło. Pomyśl: Dante, Piekło.

– Jeden z moich jezuickich nauczycieli powiedział mi, że piekło było tylko oszustwem, strategią kontrolowania wsioków i kmiotków.

– Nigdy nie wierz jezuicie, Anthony. Podobnie jak CIA, budzą się rano i kładą spać wieczorem kłamiąc.

– A kim ty jesteś? Kim jesteś, żeby skazać mnie na los gorszy niż śmierć?

– Jestem zastępcą dyrektora Działu Zasobów Ludzkich. Zaczynałem od sprzątania boksów dla koni Jeźdźców Apokalipsy i piąłem się w górę.

– Też mogę piąć się w górę. Jestem bardzo sumienny. Potrafię napełniać fiolki. Przygotować zastrzyki. Pozamiatać klatki dla zwierząt. Wiesz, kiedy byłem dzieckiem, chciałem być portierem w eleganckim apartamentowcu, żebym mógł nosić mundur. Mógłbym być odźwiernym. Trzymać w deszczu parasole osobom, które wsiadają do taksówki.

– Mamy tu kilku byłych badaczy, którzy pracują w klatkach ze zwierzętami.

– Widzisz? Mógłbym to robić.

– Jednak nie nazwałbym tego pracą. Zamykamy badaczy w klatkach ze zwierzętami, których używali do tortur.

– Mój Boże. Czy ktoś kiedykolwiek stąd uciekł?

– Jest kilka takich historii. Według legendy Heinrich Himmler, Reichsführer nazistowskiego SS, prawie dotarł do celu w 2005 roku. Znajdował się kilka mil od Nieznanego Lasu, kiedy natknął się na grupę żydowskich gejów, którzy organizowali imprezę Pride. Jeden z mężczyzn go rozpoznał. W naszym archiwum powinny być nagrania z monitoringu. Zobaczę, czy uda mi się do tego dokopać. A teraz pokażę ci twój pokój. Jak mówię, ma ładny widok na jezioro…

– Mam pieniądze.

– Nie używamy gotówki.

– Mam znajomych. Podam ci numery telefonów do nich.

– Nie bądź głupi. Znajomości mamy po kokardki.

– Oddam ci mój honor. Albo hańbę. Oddam ci moją duszę.

– Jesteś tutaj, Anthony. Mamy cię. Całego. Każdy najdrobniejszy kawałeczek. W każdym wymiarze. A teraz chodź ze mną. To krótka przejażdżka łodzią do Twierdzy wzdłuż rzeki amoniaku. I nie zapomnij założyć maseczki. Zalecam dwie.

____________________

Fauci: a conversation in Hell, Jon Rappoport, November 5, 2021

Tłumaczenie: AlterCabrio

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale