Od tego jak ich nazwiemy zależy wszystko. To jak ich będziemy widzieli i oceniali.
Czy są to straceńcy walczący o przetrwanie własnego narodu, poddawanego systematycznej eksterminacji?
Bohaterowie kąsający imperium zła?
A może jednak terroryści, część większego zjawiska, jakim jest terroryzm islamski?
Słowa mają swoje ładunki emocjonalne - bojownik o niepodległość - dobrze; separatysta - źle. Partyzant - dobrze, terrorysta - źle.
Nie ukrywam, że bliższa jest mi pierwsza narracja.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)