Logika, Wyborcza, a prawda smoleńska
Verba volant, scripta manent [łac.],
słowa ulatują, to co zostało napisane, pozostaje
Tytuł notki sprowokował „wojtek24”, któremu odpowiedziałem nieśmiało (| 06.02.2013 02:21|link ) na jego wzruszający poetycko komentarz:
„Katastrofa smoleńska z punktu widzenia logika
Logika, mówiąc szczerze, pisowskiego.
Logika pisowska ma się tak do logiki jak demokracja socjalistyczna do demokracji.”
Logika nie ma barw partyjnych. Ani narodowych. Ale można taki kryptonim nadać komuś lub czemuś.
Kryptonim „LOGIKA”
Amelka222 wytropiła generała ukrywającego się prawdopodobnie pod kryptonimem „LOGIKA”:
„Pytanie jest ważniejsze: czy aby na pewno udało się znaleźć pierwszy ślad prowadzący do moskiewskiej "Logiki"?”
W. BENEDIKTOW, generał major lotnictwa
http://lamelka222.salon24.pl/366490,w-benediktow-general-major-lotnictwa
Niestety nie możemy o to już spytać generała –majora Jurija Iwanowa, zastępcy szefa Głównego Zarządu Wywiadu (GRU), bo utonął w sierpniu 2010 – wg informacji w notce Aleksandra Ściosa:
52-letni Iwanow "zginął kilka dni temu w czasie kąpieli".
„NATURALNA ŚMIERĆ” GENERAŁA GRU
http://cogito.salon24.pl/224780,naturalna-smierc-generala-gru
Ale spoko, nie na terytorium FR, ani nawet nie w Odessie jak mąż Pani Red. Paradowskiej, ale gdzieś tam chyba w Morzu Śródziemnym sobie popływał, aż wypłynął. Mapkę z zaznaczeniem drogi z Laodycei do Turcji, czy odwrotnie – Google wkleiłem do notki Lekcje rosyjskiego, więc nie będę się powtarzał, jak ktoś chce to kliknie po szczegóły i obrazkiem się nacieszy.
Mamy za to dzielnego dra Macieja Laska, który zadeklarował się walczyć ze smokiem smoleńskim w obronie jedynie słusznej prawdy. Apolitycznej, zgodnie z tym co proponował umiłowany Pan Premier – nie zajmujmy się polityką budujmy..., bo zgoda buduje.
Szkoda tylko, że mu odwagi i honoru nie stało, żeby zmierzyć się z tą hydrą, jak była okazja.
Co innego Pan Minister, nie dość, że od polityki nie ucieka, to i dorych radek udzielać raczy, i ma swoje odważne zdanie na temat Internetu.
Sikorski: Internet to kloaka, w której różni frustraci wylewają swoją żółć
Pan Minister „Radek” chyba za to określenie nie przeprosił, za to, jak powszechnie wiadomo, odważył się walczyć z chamstwem w Internecie. Wg mojej najlepszej wiedzy jednak nie pozwał Gazety Wyborczej. Ta informacja wydaje się dość istotna.
Przypomnę, że dr Maciej Lasek udał się do siedziby tej gazety, Wyborczej z nazwy => czyli związanej z wyborami, => zatem z definicji związanej z polityką - na ul. Czerską, natomiast nie uczestniczył w Debacie Smoleńskiej na Uniwersytecie.
Zgodnie z logiką powinien zatem się stawić na apolitycznym z definicji Uniwerku – a zdecydowanie odmówić politycznej Gazecie Wyborczej, w związku z jego wypowiedzią, w której to odżegnywał się był radykalnie od rządu i od polityki, a nawet oświadczył (w liczbie mnogiej, czyli że my – komisja chyba) i zapewnił „nie rozmawiają z politykami”:
"Dr Lasek pytany, dlaczego nie spotka się z zespołem Macierewicza, odpowiada: jesteśmy komisją państwową, nie rządową. Nie rozmawiamy z politykami."
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,13330329,Z_Macierewiczem_nie_warto_rozmawiac.html#ixzz2Jg5B
Słowa pono niezupełnie ulatują, chociaż słyszałem, że z każdego i tak zdamy kiedyś sprawę, chyba ktoś powtarzał to za Wielkim Aforystą. Ale treści bywają blokowane, chociaż akurat w tym przypadku dostęp (Zostało jeszcze 92% treści.) jest nadal możliwy („Za jedyne 19,90 złotych miesięcznie Piano…”).
No chyba, że ktoś przewidział, że ten prześliczny artykuł zniknie albo nie będzie już dostępny za darmo i sobie gdzieś zapisał. To ma szczęście i może się nacieszyć do woli przecudownej urody i jakże budującym zgodę tekstem. Np., żeby nie być gołosłownym:
„Eksperci państwowej komisji przy MSWiA, którzy w latach 2010-11 badali katastrofę smoleńską, oświadczyli, że nie wezmą udziału w debacie, do której wezwał ich poseł PiS Antoni Macierewicz. Stoi on na czele "zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy samolotu Tu-154M z 10 kwietnia 2010 r.". Nazwa jest myląca. Bo z tego, co od kilku miesięcy mówi Macierewicz, wynika, że dawno powinna się ona zmienić na "zespół ds. wyjaśnienia zamachu w Smoleńsku". Jeżeli bowiem, jak twierdzi poseł PiS, przyczyną tragedii były dwa wybuchy - jeden wewnątrz samolotu i jeden na skrzydle - to można mówić wyłącznie o zamachu.”
I dalej, żeby nie przynudzać, mogliśmy przeczytać do niedawna za friko, że dr Maciej:
„Lasek ma rację, odmawiając Macierewiczowi. Kapitałem jego komisji jest jej niezależność i kwalifikacje zasiadających w niej osób. To piloci, instruktorzy, meteorolodzy, pirotechnicy, inżynierowie, prawnicy. Wojskowi i cywile - w sumie 34 fachowców, którzy przez ponad rok badali katastrofę. Swoją pracę wykonują od lat, w analizowaniu przyczyn zdarzeń lotniczych mają gigantyczne doświadczenie. Byli w Smoleńsku na miejscu tragedii, a w Moskwie odsłuchiwali zapisy czarnych skrzynek.
Naprzeciwko nich miałby stanąć Macierewicz, który w dniu katastrofy pospiesznie wrócił z Rosji do kraju, nie próbując nawet dotrzeć do miejsca tragedii. I jego eksperci, z których żaden nie pofatygował się do Smoleńska i żaden nie ma doświadczenia w badaniu tego typu katastrof. A do zespołu zgłosili się powodowani "patriotycznym wzmożeniem".”
Od tego czasu chyba jednak coś się zmieniło. Do dzielnych bojowników o prawdę i demokrację w Polsce, a wielce szacownych redaktorów Gazety Wyborczej dotarła oto informacja, że to nie poseł Antoni Macierewicz zapraszał, ale „Doktoranci dla Rzeczpospolitej”. A może nawet dotarła już wcześniej, ale dopiero się przebiła. W każdym razie już inaczej napisali:
„Organizatorzy spotkania - Doktoranci dla Rzeczypospolitej - zaprosili na nie ekspertów z państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Ci jednak zaproszenia nie przyjęli, tłumacząc, że nie będą rozmawiać z politykami.”
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13354183,Na_UKSW_o_Smolensku___Polscy_uczeni_siedza_cicho_.html#BoxWiadTxt
Verbum Wolant – słowo takie na określenie urządzenia sterującego, w lotnictwie, przypominającego kierownicę przyjęło się też w języku polskim. Volare (wł. Latać) śpiewał (cantare) już w 1958 r. Domenico Modugno "Nel Blu Dipinto Di Blu" (Volare).
Mottoznalazłem na stronie http://www.bibula.com/?p=20511, na której oprócz uroczych obrazków mylnie zapisano cytat, sugerujący poprawną polszczyznę Ministra Spraw Zagranicznych: “Jeszcze jedna bitwa, jeszcze dorżniemy watahy, wygramy tę batalię!”. Pan Minister, udzielający dobrych radek via Twitter, nie radzi sobie jednak tak dobrze z subtelnościami języka polskiego i powiedział „wygramy tą batalię”, zamiast tę:
"Spisane są słowa i czyny,
poeta pamięta,
ci, którzy złamią prawo [pono] poniosą za to odpowiedzialność. (oklaski)
Jeszcze jedna bitwa, jeszcze dorżniemy watahy, wygramy tą batalię". http://youtu.be/DiWRGQ_t5IU
Mój ulubiony Pan Minister też skutecznie przewidział / przepowiedział / proklamował publicznie na zgromadzeniu wyborczym w mieście Bydgoszczy: „Już za 297 dni będziemy mogli powiedzieć BYŁY prezydent Lech Kaczyński”.
To jednak nie wszystkie osiągnięcia (sukcesy) zaangażowanego niewątpliwie Ministra w przedmiotowej sprawie.Zacznijmy od początku. Pierwszą osobą w Polsce, wg zapewnień Pana Ministra Spraw Zagranicznych, która dowiedziała się o wypadku smoleńskim w dniu 10 kwietnia 2010 (sobota rano) – był on sam własnie.
Pisałem już gdzieś o tym, więc nie będę się powtarzał zbytnio. Odważny i niezależny prokurator spokojnie w 3 podejściach ustali kto faktycznie pierwszy w Polsce w dniu 10.04.2010 dowiedział się o wypadku w Smoleńsku, a być może nawet postawi zarzut składania fałszywych zeznań. Wg mojej wiedzy „Radek” był jednak przesłuchiwany w tej sprawie tylko jeden raz. Więcej szczegółów w notce:
"Radek" kłamie w sprawie Smoleńska (i mataczy)?
http://lubczasopismo.salon24.pl/radek/post/377223,radek-klamie-w-sprawie-smolenska-i-mataczy
http://niepoprawni.pl/blog/2606/radek-klamie-w-sprawie-smolenska-i-mataczy
Właściwie to nawet nie ujawnił opinii publicznej nazwiska osoby, od której się dowiedział. Nie wiem co powiedział prokuratorowi i co dalej z tą wiedzą zrobiła podobno (wg zapewnień PO) niezależna Prokuratura. Natomiast o niezawisłości Sądu – ciekawostka taka – zwykli zapewniać politycy SLD.
Zresztą oprócz braku rzetelnej informacji w sprawie smoleńskiej roi się od przekłamań, niedomówień i niesprawdzonych, niepotwierdzonych hipotez, wrzutek, a narażając się na personalne ataki (to środowisko tak już ma) - o bajkach też wspomnę, z których zadziwia mnie szczególnie i (napiszę niegrzecznie, ale szczerze) „wkurza” teoria tzw. „maskirowki”. Ktoś sugeruje np., że do Smoleńska miał też lecieć Bronisław Komorowski, ale zrezygnował:
„Córka Pani Bochenek Magdalena byla swiadkiem telefonicznej rozmowy Komorowskiego z ś.p. Panią Krystyna Bohenek,
w której Pan Komorowski we czwartek zrezygnowal z wyjazdu nakazujac Pani Bochenek lot.”
(pisownia oryginalna) http://zestawienia.salon24.pl/346444,35-mieli-leciec-nie-polecieli-polecieli-w-ostatniej-chwili. Ta wrzutka pojawia się już w kwietniu 2010. Zestawienie podaje (powiela) zatem niesprawdzoną informację (plotkę?), ale pomija inną rzetelną, udokumentowaną i dostępną w tym czasie - nie wymienia posła Platformy Obywatelskiej RP Rafała Grupińskiego, który miał reprezentować polski Parlament jako przedstawiciel klubu PO razem z Grzegorzem Schetyną i Grzegorzem Dolniakiem (info Kancelarii Sejmu z 18 marca 2010). Wprost ujawnia tę korespondencję 9 maja 2010 r., natomiast zestawienie „35. Mieli lecieć…” opublikowano 25.09.2011. Również w notce z 18.02.2011 r. „Kolejne niejasności wokół lotu tupolewa” http://acontrario.nowyekran.pl/post/3333,kolejne-niejasnosci-wokol-lotu-tupolewa nie znalazłem nazwiska Grupińskiego. Aczkolwiek prawdą jest, że Pani Krystyna Bochenek poleciała i zginęła 10.04.2010 w Smoleńsku.
28.03.2012 na stronie salon24.pl czytamy w notce zatytułowanej „MSZ UJAWNIA ROZMOWĘ Z 10.04.10: DLATEGO SIKORSKI WIEDZIAŁ”:
„Jarosław Kaczyński zadał pytanie: „Chciałbym wiedzieć, dlaczego minister spraw zagranicznych Polski już niewiele po [godzinie] 9. [10 kwietnia 2010 roku] (…) wiedział, że wszyscy zginęli. Skąd wiedział?”
W odpowiedzi przedstawiamy zapis rozmowy Centrum Operacyjnego MSZ z godziny 9.07.53 tego dnia z obecnym na płycie ambasadorem RP w Rosji Jerzym Bahrem.
Zapis wszystkich rozmów telefonicznych jest standardem w Centrum Operacyjnym MSZ.
Marcin Bosacki
Rzecznik Prasowy
…
Minister Radosław Sikorski: Halo
P.CO: Już, już łączę z Ambasadorem
ŹRÓDŁO: http://www.msz.gov.pl/Odpowiedz,na,pytanie,p.,prezesa,Jaroslawa,Kaczynskiego,50720.html”
„Źródło” na stronie MSZ zniknęło, ale ślady pozostały w Internecie, tu opublikowane nagranie się uchowało, co prawda z urwana końcówką, ale np. tam w całości.
Trudno było wcześniej coś wyszukać w Internecie o tym tworze - oCentrum Operacyjnym MSZ.A wspomina o nim też Ambasador Bahr: „Zadzwoniono do mnie z Centrum Rządowego”, „z Centrum, naszego centrum”
http://smolensk2010.cba.pl/dziwna_katastrofa/kto_wiedzial_pierwszy/index.html
http://smolensk2010.cba.pl/dziwna_katastrofa/kto_wiedzial_pierwszy/Bahr.wav Nie chciałbym mnożyć teorii spiskowych, ale brak informacji powoduje wątpliwości i różne domysły. Informacje pojawiły się po „ujawnieniu rozmowy” - 30.03.2012, 17.10.2012, podobno w 2011 r. też było coś na stronie MSZ, ale pamiętam, że w 2010 nie mogłem znaleźć nic na temat tego Centrum Operacyjnego znaleźć.
Źródła:
Sikorski dzwonił do Jarosława Kaczyńskiego: Mam straszną informację...
As, 12.04.2010 , aktualizacja: 22.04.2010 13:43
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7761052,Sikorski_dzwonil_do_Jaroslawa_Kaczynskiego__Mam_straszna.html
„… min. Sikorski w rozmowie z J. Paradowską 12.04.2010 r.:
Janina Paradowska: Panu przypadła najtrudniejsza rola, pan pierwszy w Polsce dowiedział się o tym, co stało się w sobotę rano pod Smoleńskiem...
Radosław Sikorski, szef MSZ: - To prawda. To było dosłownie kilka minut po katastrofie, gdyż na lotnisku w Smoleńsku była nasza grupa przygotowawcza z ambasadorem, naczelnikiem w departamencie Wschód. Sobota rano dostaję telefon od dyrektora departamentu, rozmiary katastrofy nie były jasne..
Myślałam, że dzwonił ambasador Bahr...
- Nie, najpierw dyrektor departamentu z informacją, że samolot się rozbił, ale nie było wybuchu. I teraz dylemat: czy po takiej jednoźródłowej informacji stawiać w stan kryzysu całe państwo. Wysłałem pierwszego sms-a do premiera i zadzwoniłem do ambasadora. W ciągu kilku, kilkunastu minut ambasador był przy wraku, oglądając wrak i wtedy już niestety wątpliwości zniknęły...
(...)
- "dosłownie kilka minut po katastrof"...
- czy dzwoniącym pracownikiem CO był dyrektor departamentu?”
HOMSICK 01530 | 28.03.2012 17:49||
link
MSZ UJAWNIA ROZMOWĘ Z 10.04.10: DLATEGO SIKORSKI WIEDZIAŁ
http://redaktor24.salon24.pl/403370,msz-ujawnia-rozmowe-z-10-04-10-dlatego-sikorski-wiedzial#
(Tu tylko ślad, ale nagranie jest dostępne na stronie Gazety Bałtyckiej)
Był na miejscu jako pierwszy. Posłuchaj jak ambasador relacjonował to, co stało się w Smoleńsku
„09:07:53 – 09:10:35
Połączenie nawiązane przez Centrum Operacyjne
Ambasador Jerzy Bahr:Tak słucham
Pracownik CO:Dzień dobry Panie Ambasadorze, Centrum Operacyjne MSZ z tej strony…”
http://gazetabaltycka.pl/polityka/nagranie-ze-smolenska-rozmowa-z-ambasadorem-tuz-po-katastrofie
Manipulacje wokół rozmowy z Jerzym Baherm
http://niezalezna.pl/25986-manipulacje-wokol-rozmowy-z-jerzym-baherm
Katastrofa w Smoleńsku minuta po minucie
http://www.mmtrojmiasto.pl/blog/entry/235122/Katastrofa+w+Smole%C5%84sku+minuta+po+minucie.html
W Rosji spadł prezydencki samolot...
|
Łukasz Szudrowicz 2010-04-10 09:38
|
(czyżby już o tej godzinie ten portal dotarł do opublikowanej Listy Paszportowej)
http://www.pasazer.com/in-4889-w,rosji,spadl,prezydencki,samolot.php
Gdzie jest Zofia Kruszyńska - Gust?
http://lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk.Raport.S.24/post/478375,gdzie-jest-zofia-kruszynska-gust
Kto nadzorował lot TU154M? cz.1
http://ander.salon24.pl/306087,kto-nadzorowal-lot-tu154m-cz-1
Kto nadzorował lot TU154M? cz.2
http://ander.salon24.pl/308698,kto-nadzorowal-lot-tu154m-cz-2
Wszyscy nie żyją
http://smolensk2010.cba.pl/dziwna_katastrofa/kto_wiedzial_pierwszy/index.html
Ambasador Bahr: Chcieliśmy wyciągać ofiary, jednak nikogo nie mogliśmy znaleźć
Jagor,14.04.2010
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7770799,Ambasador_Bahr__Chcielismy_wyciagac_ofiary__jednak.html
(„Ambasador RP w Rosji pierwszy przekazał informację o tragedii do polskiego MSZ.” – to prawdopodobnie informacja błędna, Sikorski wiedział już przed rozmową z Bahrem).
"Wygrać prawdę"! Dekapitacja prawdy?
http://lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk.10.04.2010/post/453280,wygrac-prawde-dekapitacja-prawdy
http://www.granagieldzie.pl/viewtopic.php?f=34&p=24896&sid=b5158788fbca3deb45234bfc67f4a7fd#p24896
but
http://img11.imageshack.us/img11/9748/unledbmp3a.png
protokół (spisany cyrylicą) z podpisem Szeląga
http://img30.imageshack.us/img30/4803/unledbmptngf.png
fotel
http://img833.imageshack.us/img833/4412/unledbmpw.png
foto
http://img24.imageshack.us/img24/9099/unledbmp3rr.png
Napór faktów na Millera
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/23129,napor-faktow-na-millera.html
UPDATE - sprostowanie
Komentarz Palmer uświadomił mi, że nie jestem na bieżąco. Jednak MSZ ujawnił nazwisko, w związku z czym czuję się w obowiązku przeprosić MSZ.
Dotąd bazowałem na wywiadzie z Paradowską i informacji, że "Radek" pierwszy się dowiedział - był pierwszą osobą w Polsce, w sposób oczywisty sprzecznej z innymi informacjami, że to był telefon z Centrum Operacyjnego, że wiedzę pozyskał od dyr. departamentu, którego nie było w Smoleńsku itp.
Wg nowych dla mnie informacji, do których dotarłem pierwszą osobą w Polsce, która powzięła wiedzę o wypadku lotniczym w Smoleńsku był Jarosław Bratkiewicz.
Poniżej "nowe" źródła:
"Bajania gajowego przy bigosie, czyli ciąg dalszy łgarstw Komoro
<http://stan35.salon24.pl/296209,bajania-gajowego-przy-bigosie-czyli-ciag-dalszy-lgarstw-komoro>
TAJEMNICE SMOLEŃSKIE
<http://lamelka222.salon24.pl/389671,tajemnice-smolenskie>
PRZEMEK PIĘTAK | 30.03.2012 16:23 |96
notka również w lubczasopismach: POLONIA, Radosław S ps. Radek, Smoleńsk 10.04.2010
8:52 - Co wiemy o tym wypadku w Smoleńsku?
<http://lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk.Raport.S.24/post/404050,8-52-co-wiemy-o-tym-wypadku-w-smolensku>
30 marca 2012
Informacja MSZ w sprawie rozmów 10 kwietnia 2010 roku po katastrofie samolotu w Smoleńsku
W związku z licznymi pytaniami polityków Prawa i Sprawiedliwości, w tym prezesa Jarosława Kaczyńskiego, MSZ przedstawia nagrania Centrum Operacyjnego MSZ z 10 kwietnia 2010 roku wraz z informacją o połączeniach Ministra Radosława Sikorskiego przez telefon komórkowy z najważniejszymi osobami w Państwie. Nie dysponujemy nagraniami rozmów przez telefony komórkowe, a więc i ich zapisami.
Przypominamy, że Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie oceniła działania kryzysowe MSZ po katastrofie smoleńskiej.
8.48 – do Ministra Radosława Sikorskiego dzwoni dyrektor Departamentu Wschodniego MSZ Jarosław Bratkiewicz, informując, że na lotnisku w Smoleńsku zdarzył się najprawdopodobniej jakiś wypadek. Informację taką dyr. Bratkiewicz otrzymał chwilę wcześniej przez telefon od naczelnika w Departamencie Wschodnim MSZ Dariusza Górczyńskiego, który czekał na samolot na lotnisku w Smoleńsku.
8.52 – Minister Radosław Sikorski dzwoni do Centrum Operacyjnego MSZ
PLIK DŹWIĘKOWY
Transkrypt
8.53 – Minister Radosław Sikorski rozmawia przez telefon komórkowy z Ministrem Obrony Narodowej Bogdanem Klichem
8.58 – Minister Radosław Sikorski dzwoni do Wiceministra Spraw Zagranicznych Andrzeja Kremera (zginął w katastrofie) – telefon nie odpowiada
9.02 – Centrum Operacyjne MSZ dzwoni do Ministra Radosława Sikorskiego z informacjami ze Smoleńska
PLIK DŹWIĘKOWY
Transkrypt
9.06 – Minister Radosław Sikorski rozmawia przez telefon komórkowy z Marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim...
Wklejono z <http://www.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/informacja_w_sprawie_rozmow_10_kwietnia_2010_roku_po_katastrofie?printMode=true>
Kogo kryje Sikorski? <http://hej-kto-polak.pl/wp/?p=44747>
http://about.me/piotrs Tu i tam pisuje, jak takom Ochotem czuje, albo cuś mnie obliguje. | "Vi sono momenti, nella Vita, in cui tacere diventa una colpa e parlare diventa un obbligo" - Oriana Fallaci. ________________ np.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości