"Profesor" i "nasz bohater"
Obrazek ze strony ewastankiewicz.wordpress.com/2013/08/01/dorota-kania-bartoszewskiego-niesiolowskiego-ignorowac/
Słyszeliśmy już język dyplomacji w wykonaniu "Radka" - "dorżniemy tą watahę". Podwyższone standardy Platformy nieco mnie szokują. Wydawało mi się, że ludzie na świeczniku powinni się posługiwać językiem powszechnie akceptowanym, a nie np. knajackim.
Ten Pan z lewej do określenia "bydło" dodał ostatnio "motłoch". Mam nadzieję, że nie przeszedł na Islam, jak Pan Premier, któremu też nie podobają się protesty. Chociaż język podobny.
Jakie sumienie taka kultura osobista.
... Premier: "To motłoch"
"Uczestników antyrządowych protestów w tym parku i na pobliskim placu Taksim nazwał "terrorystami" i "motłochem". Bronił swej polityki twardej ręki, odrzucając krytykę Parlamentu Europejskiego.
- Także we Francji, w Niemczech i w Wielkiej Brytanii używano przemocy przeciwko protestującym i co wy w tej sprawie zrobiliście - mówił."



Komentarze
Pokaż komentarze (19)