Treść odnosi się do obchodów, (lub uczczenia) 2 rocznicy pochowania pary prezydenckiej na Wawelu.
Nie ulega wątpliwości, że prezes Kaczyński, który postanowił pomścić śmierć brata na opozycji z Tuskiem na czele, którego w pewnym sensie można winić za katastrofę, zorganizował wiec wyborczy o którym można mieć wiele różnych zdań, najczęściej negatywnych.
Zostawmy to. Zostawmy tych ludzi, co przyszli. Zauważmy, że było tam wielu ludzi, którzy nie lubią prezesa a chcieli uczcić byłego prezydenta, co np. u Brytyjczyków byłoby normalne (God Save the Queen).
Tak. Nie był on złym prezydentem, ale czlowiekiem był ponoć złotym, a ponieważ zginął jako urzędująca głowa Państwa Polskiego, miał prawo być pochowany na Wawelu.
No cóż. Jeśli ktoś ma wątpliwości i twierdzi, że miejsce pochowania pary prezydenckiej urąga miejscu, to niech taki ignorant historyczny popuka się w głowę i popatrzy na kryptę Michała Szkorbuta Wiśniowieckiego, który w odróznieniu od swego wielkiego ojca Jeremiego, był taką ciapą i niedojdą, że otoczenie nie wytrzymało i ktoś po prostu zwyczajnie go otruł.
(Mimo zasług dla kraju podobnie stracił życie Stefan Batory)
Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że Marszałek Piłsudski, nie był takim wielkim i złotym człowiekiem, jak malują go niektóre podręczniki historii, bo był takim polskim tyranem rządzącym twardą ręką a Cud nad Wisłą, mimo, że jemu przypisany, był autorstwa innych wielkich strategów.
Można się rozpisywać o wadach i przywarach królów, ale niech jednak zostaną zapisani w pamięci jako wielcy, ale niech nikt mi nie mówi, że Kaczyńscy nie mają prawa leżeć na Wawelu. Jeśli ktoś myśli inaczej, to zapraszam do solidnego przewertowania kart historii i konsultacji z jakimś profesorem historii, którym Lech Kaczyński jednak był.
Nie zgadzam się na wiecowanie i wykorzystywanie śmierci do celów politycznych, ani na to, żeby dwa lata po pochowaniu prezydenta protestować przeciwko miejscu pochówku!!!
Czy to jest normalne?
Nie dziwię się, dlaczego Jan Paweł II chciał być pochowany w Watykanie, bo co by się w Polsce działo?
Tak na marginesie przypomniała mi się ciekawa rzecz.
Razu jednego przejeżdżałem przez jedno miasto i zatrzymałem się na chwilę. Widziałem jakiś wiec PiS, który całe szczęście się kończył a naprzeciw protestującą przeciwko niemu grupkę młodych ludzi z transparentami.
Kiedy rozeszli się jedni i drudzy zobaczyłem, jak ci młodzi gromadzili się wokół jakiegoś faceta ubranego elegancko, który coś im rozdawał a oni zadowoleni odchodzili. Przyjrzałem się bardziej i zobaczyłem, że ludzie to coś chowali do portfeli a portfele do kieszeni. Można się domysleć, co to było i kto im to dawał, ale na 100% nie powiem bo widziałem tylko to, co napisałem.
Zastanawiam się tylko, czy wszystkie takie beznadziejne protesty wychodzą z inicjatywy społeczeństwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)