Wszystko ma swoje granice,
swoje progi, za którymi jest coś innego np.:
decyzje, myśli, działania.
Jeśli ktoś z Was czytał przypadkiem niektóre moje wywnętrzenia na moim blogu, to pewnie zauważył, że jestem nieprzychylnie nastawiony do ekipy rządzącej.
Do wcześniejszej frakcji politycznej zresztą też nie byłem i nie jestem.
Obecnie jestem w miejscu o którym napisałem w tytule.
WŁAŚNIE PRZEKROCZYŁEM PRÓG "BULU", oczywiście politycznego.
Nie zobaczycie tego w tekście, ale wściekłość na poczynania polityków, ministrów i premiera pewnej partii POlitycznej eskalowała od początku ich rządów.
Może ktoś zapytać, co spowodowało przelanie czary goryczy?
Nie wiem:
- może kolejne podniesienie składek ZUS grubo powyżej sumy 1000 zł
- może pomysły MZ dotyczące zasad przymusowych szczepień, nawet tych grożących zdrowiu
- może "zaplanowanie" przez MF przychody do budżetu z kar skarbowych i mandatów (szkoda, że nie poselskich)
- może notoryczne udowadnianie, że większą winę ponoszą służby zatrzymujące i przesłuchujące przestępców niż sami przestępcy...
- A może wszystko naraz...
Powiem wprost.
Dosyć mam olewania przez rząd obywateli
- Działań sprzecznych z konstytucją
- Działań przeciwko rodzinie
- Działań przeciwko edukacji
- Działań sprzyjających wzrostowi przemocy
- Kradzieży, łapówkarstwa, oszustw, nepotyzmu
- Działań przeciwko nie tylko służbie zdrowia, ale także samemu zdrowiu Polaków
- Działań na rzecz wzrostu bezrobocia
- Działań gniotących mikro i małe przedsiębiorstwa
- Działan przeciwko młodym ludziom
- Działań przeciwko emerytom obecnym i przyszłym
- Działań przeciwko kierowcom
- Działań przeciwko Kościołowi i wierze
- Działan przeciwko wolności słowa i wyznania
i wielu innych działań nie wymienionych
Oczywiście wypadałoby dorzucić po kilka przykładów do każdego punktu, ale każda litera wklepana w klawiaturę podczas pisania tego tekstu powoduje wzrost mojej frustracji, więc sobie odpuszczę.
PODSUMOWANIE:
Jak wspomniałem na początku, przekroczenie progu powoduje pewną zmianę.
Tak. Nigdy nie głosowałem na PiS, bo najbardziej obawiałem się p. Jarosława, ale w wyniku obecnych okoliczności, strach przed PiSem jest niczym wobec czarnej wizji Polski pod obecnymi rządami.
Porównując dokonania obu partii politycznych, wyraźnie wynika, że PiS narobił mniej złego niż PO.
A politykom powinno przyświecać hasło: "PRIMO NON NOCERE" (po pierwsze nie szkodzić!!!).
Nigdy nie przypuszczałem, że to napiszę: "Kaczyński wróć!!!"
DLA DOBRA KRAJU ZAGŁOSUJĘ NA PiS


Komentarze
Pokaż komentarze (2)