Światem rządzi ten, kto włada Eurazją, jest to stara doktryna geopolityczna, Kto dziś może powiedzieć o sobie, że ten strategiczny obszar jest pod jego kontrolą?
Parada w Moskwie zgromadziła dość wąską reprezentacje zagranicznych delegatów, z grubych ryb odliczyli się tylko Niemcy i Chińczycy, członków WNP nie ma co wyliczać ani wyboru nie mieli ani chęci drażnienia niedźwiedzia, jeszcze samolot rządowy im spadnie. Czy wydarzenie to pozwala postawić tezę, że świat organizuje się na nowo? Obawiam się, że tak, USA zarządzane przez pasywnych i zorientowanych na inne reginy świata demokratów , do tego zadłużone i zmagające się z kryzysem, Europa Zachodnia w jeszcze gorszej sytuacji, jako przeciwwaga kwitnące Państwo Środka, prężąca od pewnego czasu muskuły Rosja a do tego dwuznacznie rozgrywające swą politykę Niemcy. Eurazja dziś jest pod kontrolą Berlina, Moskwy i Pekinu, czy zdjęcie z parady w Moskwie pokazuje nowy triumwirat władający światem? Jeśli odpowiemy sobie na to pytanie twierdząco, to powstaje pytanie, kto rozdaje karty w tym dream teamie?
Pytań jest dużo więcej, najważniesze według mnie to jak potoczą się dalej losy takiej "nowej osi" Berlin-Moskwa-Pekin, jak utrata politycznego poparcia przez Aniele Merkel w Niemczech wpłynie na stabilność takiego hipotetycznego układu? Jak zareaguje USA? Czy ostatnie wystąpienie J.Bidena jest sygnałem powrotu do gry w Europie przez demokratyczną administrację w USA?
Jak to wszystko wpłynie na los Polski?
Warto przeczytać nim udzielimy sobie odpowiedzi na kluczowe pytania:
Kariera Anieli Merkel w wielkim skrócie:
http://www.wprost.pl/ar/148333/Czarna-Dama-Angela-Merkel/?I=1357
Wystąpienie J.Bidena
http://fakty.interia.pl/new-york-times/news/biden-usa-ramie-w-ramie-z-europa,1474693a2
pozdrawiam.


Komentarze
Pokaż komentarze